Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 8/10. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 8/10. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 września 2017

"LŚNIENIE KSIĘŻYCA" - EDITH WHARTON

Mimo że „Lśnienie księżyca” zostało wydane prawie sto lat temu – w 1922 roku – to w Polsce książka pojawiła się niedawno dzięki wydawnictwu MG, które wydało już inną powieść autorki – „Jak każe obyczaj” (moja recenzja).



środa, 2 sierpnia 2017

"INDEKS SZCZĘŚCIA JUNIPER LEMON" - JULIE ISRAEL

Nastoletnia Juniper Lemon traci nagle siostrę w wypadku samochodowym. Dziewczyna usiłuje sobie poradzić z jej stratą i z życiem po wypadku. Korzystając z dawnego pomysłu siostry, zapisuje na karteczkach wszystkie plusy i minusy każdego dnia. Jednak gubi jedną z nich – najważniejszą, tą na której zapisała coś z czego nie jest dumna i nie może ujrzeć to światła dziennego – i to staje się motorem do zmian i uporządkowania życia. Jednak i jej siostra Camilla miała swoje tajemnice, które powoli odkrywa Juniper i które zaczynają ją fascynować.



W ostatnich latach wyszło sporo książek o podobnej tematyce – nastolatków radzących sobie ze stratą najbliższej osoby. Czym ta książka wyróżnia się pośród innych?

Trudno mi powiedzieć, że jest to coś zupełnie nowatorskiego i innego od wszystkich. W sumie tak nie jest. „Indeks szczęścia…”  wydaje mi się bardzo podobny do „Niebo jest wszędzie” Jandy Nelson i myślę, że dałabym radę przywołać jeszcze kilka tytułów. Ale nie o to tu chodzi.

To dobra książka. Dobrze napisana, ciekawa, z pewnym przesłaniem i przemyślaną fabułą. Aż wierzyć mi się nie chce, że jest to debiut tej autorki. Polubiłam Juniper, ale dopiero po pewnym czasie, gdy nieco lepiej poznałam jej historię i motywację, a także gdy i ona zaczęła się trochę leczyć z całej tej tragedii i dochodzić do siebie. Do tego podobała mi się pewna „życiowość” tej książki, bo główna bohaterka nie osiąga wszystkiego, co sobie założyła i mimo że jestem ciekawa, czy moje przypuszczenia są poprawne, to podziwiam autorkę za to i jest to duży plus tej książki. Kolejny plus to wątek miłosny, który jest zaskakujący (przynajmniej dla mnie, bo obstawiałam kogoś innego) i nienachalny. 

Podsumowując – myślę, że warto sięgnąć po „Indeks szczęścia…”, ponieważ mimo wielu ogólnych podobieństw do innych książek z tego rodzaju niesie ze sobą pewne świeże spojrzenie, a autorka zdawała sobie sprawę z pewnych klisz i uniknęła ich. Na pewno jeszcze kiedyś do niej wrócę.

poniedziałek, 12 czerwca 2017

#88. "Przypadki Robinsona Crusoe" - Daniel Defoe

Książka opisuje dzieje Robinsona Crusoe, syna zamożnego kupca. Robinson nie chce wieść nudnego żywota jak jego ojciec, jako 17-latek ucieka z domu i zaciąga się na kolejne statki. Podczas jednej z wypraw jego statek rozbija się, a Robinson jest jedynym ocalałym. Trafia na bezludną wyspę, gdzie ‒ jak się okaże ‒ spędzi następne dwadzieścia osiem lat. Powoli zagospodarowuje się tam, buduje dom, uprawia zboże, oswaja kozy i papugę, wytwarza naczynia. W przetrwaniu pomagają mu znalezione przedmioty z innego rozbitego statku. Po latach na jego wyspę trafiają ludożercy, a Robinsonowi udaje się ocalić z ich rąk jedną z ofiar. Ocalałego krajowca nazywa Piętaszkiem. Po pewnym czasie do wyspy przybija statek z piracką banderą, którym kierują zbuntowani marynarze. Robinson pomaga kapitanowi odzyskać panowanie nad statkiem i może wrócić do rodzinnej Anglii.

Przypadki Robinsona Crusoe tłumaczone są na wszystkie możliwe języki. Wszędzie jednak oryginał uległ znacznym zmianom, stosownie do ducha miejscowego. Podobnie postąpił tłumacz tego wydania, Władysław Ludwik Anczyc.

Pierwszy raz czytałam „Przypadki Robinsona Crusoe” w piątej klasie podstawówki i pamiętam, że polubiłam tę lekturę, chociaż nie pokochałam tak jak kilka miesięcy później „Hobbita”. Była to rozpadająca się w rękach, stara książka i niewiele pamiętałam z jej pierwszej lektury, więc miło było sięgnąć po tą powieść jeszcze raz, szczególnie w tak ładnym wydaniu.

Chyba nigdy później nie czytałam książki o rozbitku na bezludnej wyspie i właśnie konkretnie ten główny wątek zapadł mi najbardziej w pamięć: to, w jaki sposób Robinson radził sobie zupełnie sam. Już chociażby z czysto naukowego powodu (co jeśli kiedyś sam się rozbijesz statkiem?...) warto przeczytać tą książkę.

Poza tym – nie rozwodząc się za długo o takim klasyku – jest to po prostu świetna powieść przygodowa. Nic się nie dłużyło, opisy przyrody były interesujące, a nie męczące jak to często bywa i przez to pomijane przez czytelników (ja robię to notorycznie, „Pana Tadeusza” praktycznie przekartkowałam…), a do tego była naprawdę emocjonująca. Los stawiał przed Robinsonem kolejne przeszkody, on sam wymyślał i miał nadzieję na ucieczkę z wyspy i obserwowanie tych zmagań naprawdę mnie wciągnęło. Kilka scen jednak nie do końca mi się podobało, co psuje w moich oczach samą postać głównego bohatera, ale jednak nie całą tą historię.

Podsumowując – myślę, że warto przeczytać tą książkę, bo wnosi coś niesamowitego do naszego życia i odrywa od rzeczywistości, a przecież to jest zadanie literatury, prawda?

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu MG!

niedziela, 23 kwietnia 2017

#84. "Silver. Trzecia księga snów." - Kerstin Gier

Wielki finał Trylogii Snów!

W trzecim tomie serii nastoletnia Liv musi zmierzyć się ze wszystkimi sprawami, które przysparzają jej zmartwień. Z Secrecy, która wie coraz więcej, z tajemnicami jej ukochanego Henry’ego, z Arthurem, który staje się coraz bardziej bezwzględny. Sytuacja komplikuje się nie tylko na jawie – na korytarzu za drzwiami z klamką w kształcie jaszczurki ponownie pojawia się Anabel i złowieszczo przypomina o tym, od czego wszystko się zaczęło. Liv, Henry i Grayson muszą połączyć siły, żeby chronić siebie i swoich bliskich przed zagrożeniem, które czyha w snach.

Trzeci tom bestsellerowej serii Kerstin Gier, autorki znanej z "Trylogii czasu".



TYTUŁ: SILVER. TRZECIA KSIĘGA SNÓW
AUTOR: KERSTIN GIER
WYDAWNICTWO:  MEDIA RODZINA

DATA WYDANIA: 1 MARCA 2017



recenzja pierwszej części KLIK  x recenzja drugiej części KLIK


W życiu Liv nadal wszystko się komplikuje. Tym razem zagrożenie dotyczy wszystkich i niewiadomo kto zostanie zaatakowany. Coś nowego zaczyna się dziać, do tego Annabel wychodzi ze szpitala, a Secrecy jest dosłownie niepokonana w grzebaniu w cudzych życiach. Do tego ma własne sprawy na głowie, jak pewne komplikacje z Henrym, ślub matki czy wrogo nastawioną przyszłą przyszywaną siostrę.

Książka w ogóle nie odbiega poziomem od wcześniejszych części. Niektórzy autorzy mają spadek formy, gdy przychodzi im pisać ostatnie części, ale nie Kerstin Gier, która zdecydowanie miała pomysł na finałowy tom i wiedziała dokładnie, czego od niego oczekuje. A więc w tej części także możemy dostrzec niezwykły sposób pisania, który sprawia że książkę czyta się szybko i bezboleśnie. Tak samo jak od poprzednich, nie da się od niej oderwać za sprawą niezwalniającej akcji i nowej intrydze. Nie brakuje też poczucia humoru, które równoważy tą bardziej kryminalno-horrorową część i przypomina, że to jednak książka dla nastolatków.

Jedyna uwaga jaką mam to to, że niestety po wprowadzeniu kilku nowych postaci i nowych wątków, nie zostały one dokończone, trochę mam wrażenie, że ich potencjał nie został wykorzystany w 100% i powieść mogła być jeszcze lepsza. Bardziej od postaci Liv i Henry’ego, których jest w tym tomie najwięcej, poczytałabym o Mii (kurczę, ona jest super) i Graysonie, którego lubię o wiele bardziej od Henry’ego.

Mimo to szkoda kończyć już tą przygodę i z chęcią przeczytałabym jeszcze kilka części. Myślę, że zakończenie Was nie rozczaruje, ani rozwikłanie zagadki kim jest Secrecy, którą to bierze pod lupę Mia. Zakończenie pozostawia jednak pewien niedosyt, ponieważ Liv i Mia są tak sympatycznymi bohaterkami, że chciałoby się wiedzieć o ich przyszłym życiu nieco więcej.

Podsumowując wszystkie trzy tomy – myślę, że seria jest jak najbardziej warta przeczytania ze względu na niezwykłą wyobraźnię i lekkie pióro autorki. Pani Gier nie pisze w sposób infantylny, lecz bardzo płynnie i to jest coś, co naprawdę uwielbiam w książkach, bo bardzo łatwo zupełnie zatracić się w czytaniu. Do tego naprawdę wykorzystała w całości potencjał związany z samymi sennymi wędrówkami, drzwiami i intrygami. Nie sposób się nudzić przy jej książkach, niezależnie od wieku, a do tego seria ma przepiękne okładki, od których ciężko oderwać wzrok.


Za możliwość poznania Liv i jej sennych wędrówek bardzo dziękuję wydawnictwu Media Rodzina


niedziela, 12 marca 2017

#82. "Piasek Raszida" - Brandon Sanderson

Co to w ogóle za pomysł na książkę?
Bohater z wyjątkowym talentem do… bycia wyjątkową ofiarą losu?
Misja na śmierć i życie, by uratować woreczek piasku?
Śmiertelne zagrożenie ze strony… Bibliotekarzy?
Tak, to jest świetny pomysł na książkę!


AUTOR: BRANDON SANDERSON
TYTUŁ: PIASEK RASZIDA
SERIA: ALCATRAZ KONTRA BIBLIOTEKARZE #1
WYDAWNICTWO: IUVI

Alcatraz to trzynastolatek o wyjątkowym talencie do pakowania się w kłopoty. Jego rodzice nie żyją, a on sam wychowuje się w rodzinie zastępczej. Na urodziny dostaje dość niepozorny prezent, który jednak zmieni jego całe życie i odkryje prawdę o swojej rodzinie – woreczek z piaskiem. Szybko zostaje skradziony, jego prawdziwa wartość wychodzi na jaw, a Alcatraz wraz z pomocnikami (a także nami :) ) zabiera nas na przygodę w celu powstrzymania tajnej organizacji Bibliotekarzy przed przejęciem władzy.

niedziela, 22 stycznia 2017

#78. "Pustelnia parmeńska" - Stendhal







Dzieje Fabrycego del Dongo – młodszego syna mediolańskiego arystokraty i bogacza, który odrzuca syna, ponieważ ten przejawia fascynację Napoleonem. Brak miłości ojcowskiej z nawiązką rekompensują Fabrycemu kobiety, od ukochanej ciotki, przez markietanki, aktorki i właściwie wszystkie, które spotyka na swej drodze. Stendhal cudownie plecie burzliwą historię miłości między Fabrycym, hrabiną Sanseverina i córką strażnika więzienia.

Znajdziemy w tej opowieści mistrzowskie opisy uczuć, zawiłe intrygi i znakomite portrety psychologiczne. A także opis uroczego świata, którego dawno już nie ma.




poniedziałek, 12 grudnia 2016

#72. "Maleńka Dorrit" - Charles Dickens

Mało kto zna tą powieść Dickensa, który raczej jest znany u nas dzięki „Opowieści wigilijnej”, tak często omawianej jako lektury jeszcze w podstawówce. Bardzo lubię „Opowieść wigilijną”, tak samo jak jej ekranizację, i od dawna chciałam przeczytać także jakąś inną książkę tego autora. Po przeczytaniu Diabelskich Maszyn, wyczekiwałam na polskie wydanie „Opowieści o dwóch miastach” (już kupiłam, jest naprawdę piękne i teraz tylko czekam na wolną chwilę, by przeczytać). Jednak pierwsza w moje łapki trafiła „Maleńka Dorrit” i to ją Wam dzisiaj przybliżę.



wtorek, 8 listopada 2016

#67. "Silver. Druga księga snów" - Kerstin Gier

Pamiętacie jeszcze „Pierwszą księgę snów” – historię Liv, dziewczyny, która odkrywa tajemniczy świat snów? Bardzo spodobała mi się ta powieść, czekałam niecierpliwie na drugą część. Teraz jest już za mną i znowu czekam – tym razem na trzecią :) 




środa, 7 września 2016

#62. "Salon d'Amour" - Anna Jansson

Wizyty u fryzjera zwykle wyglądają tak samo – siedzisz na fotelu z mokrymi włosami, wokół ciebie krąży fryzjer/fryzjerka i próbuje zagadywać na wszelkie możliwe tematy, a ty patrzysz na siebie w lustrze i zastanawiasz się jakim cudem wyglądasz tak źle i ile czasu to trwa (chciałabym wiedzieć, dlaczego te lustra tak działają, naprawdę). Zazwyczaj też wychodzisz z za bardzo obciętymi włosami („miały być dwa centymetry, nie dwadzieścia!”) i w gorszym nastroju.


czwartek, 4 sierpnia 2016

#58. "Książka Racheli" - Sissel Vaeroyvik

Dzisiaj przychodzę do was z recenzją książki, za której przeczytanie raczej bym się nie zabrała gdyby nie wzmianka w jakiejś recenzji czy opinii o jej podobieństwie i odniesieniu do "Złodziejki książek" Marcusa Zusaka. Nie wiem, czy wiecie, ale bardzo podobała mi się tamta książka i to ona przybliżyła mi czasy drugiej wojny światowej w bardziej 'ludzki' sposób. "Książka Racheli" to właśnie jedna z tych pozycji, które przedstawiają wojnę z punktu widzenia dzieci i ich rodzin.


wtorek, 19 lipca 2016

#54. "Chłopak na zastępstwo" - Kasie West

Lubię czasami czytać lekkie powieści, ale czasem od razu po opisie wiem, czy będzie to lekkie i przyjemne, czy raczej mdłe i irytujące. Zazwyczaj zaczynam czytać i jak mi się nie podoba (jak na przykład „Przekraczając granice” Katie McGarry – czterdzieści stron przeżyłam, dalej już nie wytrzymałam) to po prostu nie ciągnę tego dalej.

„Chłopak na zastępstwo” to właśnie taka typowa wakacyjna lekka powieść i czytałam ją sobie, zabijając czas w pracy. Czy mi się podobało?



wtorek, 7 czerwca 2016

#46. "Tytany" - Victoria Scott

Premiera "Tytanów" Victorii Scott, autorki "Ognia i wody" odbyła się w Polsce całkiem niedawno, bo drugiego czerwca. Byłam dość sceptycznie nastawiona i nie miałam wielkiej ochoty na tą książkę, bo trochę odrzucał mnie ten opis sugerujący wyścigi, dużo mechaniki i pojazdów. Bardzo jednak spodobała mi się wcześniejsza seria Victorii Scott, więc postanowiłam, że jednak sięgnę po "Tytanów.

poniedziałek, 30 maja 2016

#42. "Złe dziewczyny nie umierają" - Katie Alender

Alexis wychowuje się w dziwnej rodzinie, a jej młodsza siostra Kasey wydaje się z dnia na dzień tracić rozum.  Dziewczyna zostaje sama naprzeciwko tajemnicy ich starego domu, zabytkowych lalek, a to wszystko przeplata się to z jej licealnymi problemami.
Brzmi dość ciekawie, prawda? Już od dawna miałam wielką ochotę na książkę o podobnej tematyce. Jak oceniam to spotkanie? Sprawdźcie sami!


piątek, 20 maja 2016

#39. "Art&Soul" - Brittany C. Cherry





Po wakacyjnej lekturze "Kochając pana Danielsa" tej autorki, ze zniecierpliwieniem czekałam na tą powieść. Jej wcześniejsza książka była lekka i przyjemna, a sposób jej pisania i kreacja bohaterów bardzo mi się spodobały i miałam nadzieję na to samo i tym razem. 




Tytuł: "Art&Soul"
Autor: Brittany C. Cherry
Data wydania: 16 marca 2016
Wydawnictwo: Filia


piątek, 6 maja 2016

#35. "Korona"/"The Crown" - Kiera Cass

Zaraz po angielskiej premierze „The Crown”, czyli ostatniej (mam taką nadzieję, że autorka zamknąwszy tą duologię o Eadlyn, już skończy) książce z serii „Rywalki” natknęłam się na nią w mojej anglojęzycznej bibliotece, co było dla mnie nie małym szokiem i od razu ją wzięłam. Okładka i doklejona głowa Eadlyn wygląda tak paskudnie jak na ekranie, więc nie robiłam zdjęć. Mimo tej okładki, zainwestuję w polską „Koronę”, bo mam całą serię na półce, a ja nie lubię zostawiać porzuconej, i dlatego, że… bardzo mi się podobała i ze zniecierpliwieniem czekam na to, by porównać polski przekład z oryginałem.

Ta recenzja – szumnie nazywam to recenzją, choć zapewne będzie to chaos i słowotok, wybaczcie, ale skończyłam ją dzisiaj w nocy i nie mogę się doczekać, by podzielić się z wami moimi odczuciami – może zawierać w sobie spojlery odnośnie zakończenia „Następczyni”, więc wchodzisz na własną odpowiedzialność.

źródło


środa, 4 maja 2016

#34. "Opactwo Northanger" - Jane Austen



Tytuł: "Opactwo Northanger"
Autor: Jane Austen
Data wydania: 30 kwietnia 2014
Wydawnictwo: Świat Książki
Ilość stron: 240



Napisana z finezją i humorem parodia popularnych na przełomie XVIII i XIX stulecia powieści gotyckich.
Młoda i przemiła, choć trochę naiwna panna Katarzyna Morland jest zafascynowana powieściami gotyckimi. Gdy poznaje nowych przyjaciół i zostaje przez nich zaproszona do starego opactwa Northanger, ma nadzieję, że uda jej się odkryć jakąś niewyjaśnioną od lat tajemnicę i przeżyć przygodę. Znajduje jednak coś zupełnie innego. Coś, o czym skrycie marzyła… (opis wydawnictwa)

wtorek, 12 kwietnia 2016

#29. "Oddychając z trudem" - Rebecca Donovan

Tytuł:„Oddychając z trudem” 
Autor: Rebecca Donovan
Seria: Oddechy #2
Data wydania: 14 stycznia 2015
Wydawnictwo: Feeria Young
Ilość stron: 544

Druga część bestsellerowej serii „Oddechy”.

Emma przetrwała dramatyczną noc w domu swojej ciotki, ale niewiele z niej pamięta. Obudziła się w szpitalnym łóżku, w koszmarnym stanie. Odbył się proces sądowy, w którym na szczęście nie musiała uczestniczyć. Teraz Carol nie może już zrobić jej nic złego, ale wysoką ceną za to jest utrata kontaktu z Laylą i Jackiem.

Emma wróciła do szkoły i na boisko, i stara się po prostu prowadzić zwyczajne życie nastolatki, z wierną Sarą i oddanym Evanem u boku. Nie jest to jednak łatwe – wciąż budzi się zlana potem po koszmarnych snach, a na ulicach prześladują ciekawskie spojrzenia. Gdy decyduje się zamieszkać ze swoją matką, sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje. Tak trudno oddychać, gdy trzeba radzić sobie z tak silnymi emocjami… 
(opis i okładka  z lubimyczytac.pl)


wtorek, 22 marca 2016

#23. "Historie o zwykłym szaleństwie" - Charles Bukowski


Tytuł:  "Historie o zwykłym szaleństwie"
Autor: Charles Bukowski
Data wydania: 22 października 2015
Wydawnictwo: Noir sur Blanc
Liczba stron: 300



Niepublikowane w Polsce opowiadania Charlesa Bukowskiego!

Nikt tak jak Charles Bukowski nie potrafi zręcznie przeplatać kultury wysokiej z niską. Mieszając prostytucję z filozofią Kanta, przechodząc od rozpaczy do muzyki klasycznej, „stary świntuch” tworzy własną, współczesną dystopię. Nie inaczej jest w przypadku nowych, niepublikowanych w Polsce opowiadań. Cięte a zarazem delikatne, humorystyczne lecz niepokojące sceny z życia amerykańskiego półświatka to proza Bukowskiego w najlepszym wydaniu — gorącokrwista, pełna skrajności i do bólu realistyczna.

Historie o zwykłym szaleństwie pochodzą z najlepszego okresu twórczości pisarza (początek lat 70.), w którym Bukowski stworzył również — znane polskiemu czytelnikowi — teksty, wchodzące w skład tomu Najpiękniejsza dziewczyna w mieście.

„Od czasów George’a Orwella nikt tak świetnie nie pisał o byciu na dnie” — New York Times

„Tekst chwyta czytelnika za frak i potrząsa nim tak, że grzechoczą mu zęby” — The Times


poniedziałek, 7 marca 2016

#20. "Osobliwy dom pani Peregrine" - Ransom Riggs


Tytuł: "Osobliwy dom pani Peregrine"
Autor: Ransom Riggs
Cykl: Pani Peregrine #1
Wydanictwo: Media Rodzina
Data wydania: 7 listopada 2012
Ilość stron: 400




Życie Jacoba nie zapowiadało się ekscytująco. Pogodził się z myślą, że nigdy nie zostanie odkrywcą i nigdy nie będzie miał wielu przyjaciół. Ważne miejsce w jego życiu zajmował dziadek. To on najbardziej mu imponował i to on opowiadał mu najlepsze historie na dobranoc o pogodnym sierocińcu na walijskiej wysepce, ukrytym przed złem, wojną i potworami… Aż pewnego dnia dziadek Portman umarł w niejasnych okolicznościach. I wtedy wszystko się zaczęło…


Jacob wyrusza na odciętą od świata wyspę, by zgłębić jej tajemnice. Czy zmierzy się z potworami ze swoich snów? Czy osobliwe dzieci ze starych fotografii naprawdę istniały? Co jest bajką, a co prawdą? Co jest faktem, a co urojeniem? (opis wydawnictwa)






niedziela, 19 lipca 2015

#17. "Toxic" - Rachel van Dyken



Tytuł: Toxic
Autor: Rachel Van Dyken
Wydawnictwo: Feeria Young
Data wydania: 3 czerwca 2015
Ilość stron: 320

Każdy kryje jakąś tajemnicę ... Gabe Hyde żyje na kredyt. Od czterech lat ukrywa swoją prawdziwą tożsamość przed światem, który niegdyś obsesyjnie go uwielbiał. Jeden niewłaściwy krok doprowadził go na skraj szaleństwa. krok, który na zawsze zmienił ścieżkę jego życia. Udawanie nie prowadzi do niczego dobrego, zwłaszcza, gdy grasz kogoś innego przed tymi, którym najbardziej na tobie zależy. Ale gdyby ktoś kiedyś odkrył prawdę, to nie jego życie stanęłoby pod znakiem zapytania – ale jej.
 Saylor nie nienawidzi mężczyzn. Tylko Gabe’a. Ten lekkomyślny, beztroski, w czepku urodzony gość to prawdziwa sól w jej oku. Który sprawia tylko, że wszystko coraz bardziej się gmatwa. Niestety, jest takie miejsce, w którym ich spotkania są nieuniknione. Dom opieki. Gdyby tylko tak się nawzajem nie pociągali… Im bliżej są ze sobą, tym więcej pytań powstaje w Saylor. Bo Gabe coś ukrywa.
 Co się stanie, gdy te dwa światy na siebie wpadną? Dwa światy, które nigdy nie powinny się spotkać? Czy on zniszczy wszystkich, których kocha? Czy w końcu uzyska odkupienie, o którym marzy od czterech lat?
 Każdy kryje jakąś tajemnicę… a ty? (opis wydawnictwa)


Gabe Hyde, przyjaciel Wesa i Kiersten z "Utraty", ma własne problemy. Kilka razy w tygodniu odwiedza w ośrodku dla psychicznie chorych pewną dziewczynę, do tego ukrywa się przed swoim ojcem. Niestety zaczyna węszyć wokół sprawy związanej z dziewczyną i Gabe jest przez niego szantażowany. Do tego wszystkiego na każdym swoim kroku napotyka pewną pianistkę.

Uwielbiałam Gabe'a z "Utraty" i zupełnie nie spodziewałam się tego, co autorka zgotowała mu w "Toxic". Dziwnie było czytać z nim jako narratorem, bo chłopak pod maską swojego poczucia humoru i wyluzowania, ukrywa wielkie pokłady rozgoryczenia. Jest rozdarty wewnętrznie, samotny, za jedynego powiernika ma kuzynkę Lisę, a do tego jego własny ojciec chce go pogrążyć i rzucić na pastwę mediom. Gabe znowu wraca do muzyki i podczas jednej z jego prób spotyka podsłuchującą go Saylor. Od tamtej pory ma wrażenie, że napotyka ją wszędzie. Obydwoje są wobec siebie złośliwi i za to ich polubiłam. Nawet ta nowa zła wersja  Gabe'a zupełnie mnie oczarowała. Wes, który praktycznie nie znał go wcześniej, teraz na własną rękę odkrył prawdę i stał się jego przyjacielem.

Właściwie wszystko dzieje się w kilku miejscach - w mieszkaniu Lisy i Kiersten, w ośrodku czy sali muzycznej, z nielicznymi wyjątkami. Poznajemy historię z punktu widzenia i Gabe'a, i Saylor, co jest dużym plusem, bo pokazuje jak to jest naprawdę z tymi ich spotkaniami.

Duży plus należy się "Toxic" za dobre rozwinięcie wątku ukrywania się Gabe'a i jego związku z dziewczyną z ośrodka, Księżniczką. Autorka stopniowo pokazuje, co się wydarzyło i namnaża nam domysłów. Gdy w końcu dowiedziałam się, kim naprawdę jest Gabe opadła mi szczęka, bo miałam przed oczami (może być uznane za spojler) to zdjęcie i po prostu nie potrafiłam połączyć Gabe'a z gościem, którym był. A do tego sposób, w jaki zachowywali się rodzice jego i Księżniczki był szokujący.

Podsumowując - "Toxic" wydaje mi się trochę lepszą książką niż "Utrata". Główny bohater nosi w sobie o wiele mocniejsze uczucia, ma wiele na sumieniu i pełne prawo do obwiniania siebie. Mimo to, potrafił przyjąć odpowiedzialność za swoje czyny i nie odwrócić się plecami w potrzebie. Nawet z tego można wysnuć kilka morałów, które powinno się przemyśleć po przeczytaniu "Toxic" i zastanowić się, co zrobiłabyś/zrobiłbyś na miejscu Gabe'a.

Ocena - 8/10