Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rywalki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rywalki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 maja 2016

#35. "Korona"/"The Crown" - Kiera Cass

Zaraz po angielskiej premierze „The Crown”, czyli ostatniej (mam taką nadzieję, że autorka zamknąwszy tą duologię o Eadlyn, już skończy) książce z serii „Rywalki” natknęłam się na nią w mojej anglojęzycznej bibliotece, co było dla mnie nie małym szokiem i od razu ją wzięłam. Okładka i doklejona głowa Eadlyn wygląda tak paskudnie jak na ekranie, więc nie robiłam zdjęć. Mimo tej okładki, zainwestuję w polską „Koronę”, bo mam całą serię na półce, a ja nie lubię zostawiać porzuconej, i dlatego, że… bardzo mi się podobała i ze zniecierpliwieniem czekam na to, by porównać polski przekład z oryginałem.

Ta recenzja – szumnie nazywam to recenzją, choć zapewne będzie to chaos i słowotok, wybaczcie, ale skończyłam ją dzisiaj w nocy i nie mogę się doczekać, by podzielić się z wami moimi odczuciami – może zawierać w sobie spojlery odnośnie zakończenia „Następczyni”, więc wchodzisz na własną odpowiedzialność.

źródło


wtorek, 26 maja 2015

#02. "Następczyni" - Kiera Cass

35 KANDYDATÓW. JEDNA KSIĘŻNICZKA. NOWE ELIMINACJE


20 lat temu America Singer, skromna Piątka z Caroliny, wygrała Eliminacje, koronę Illei i serce księcia Maxona. Żyli razem długo i szczęśliwie, ale teraz nadszedł czas na to, aby ich córka stanęła w świetle kamer. Zaczynają się kolejne Eliminacje.


Przyznaję, że na tą książkę naprawdę się wyczekałam. Cóż poradzić, trylogię o Rywalkach czyta się bardzo szybko i przyjemnie, a bohaterów da się lubić, mimo pewnych wad i niedociągnięć autorki, do tego piękne okładki, a jestem wzrokowcem :) W końcu „Następczyni”  znalazła się w moich rękach. Jestem świeżo po lekturze i tak właściwie to nie wiem czy śmiać się czy płakać. Z góry przepraszam za kipiącą z poniższych słów złość i sarkazm  :).