Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2015. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2015. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 czerwca 2015

#11. "Anna i pocałunek w Paryżu" - Stephenie Perkins



Tytuł: Anna i pocałunek w Paryżu
Autor: Stephenie Perkins
Wydawnictwo: Amber
Data wydania: 5 marca 2013
Ilość stron: 368



Każda siedemnastolatka byłaby wniebowzięta, gdyby ojciec postanowił wysłać ją na rok do Paryża. Ale Anna jest szczęśliwa w Atlancie – ma fajne liceum, najlepszą przyjaciółkę i chłopaka… no prawie. Więc nie skacze do góry z zachwytu. Paryż wcale jej się nie podoba – dopóki w nowej szkole nie pozna Etienne’a. Etienne jest superparyski, megaprzystojny i ma wszystko – niestety, z dziewczyną włącznie. Ale przecież w Paryżu każde marzenie może się spełnić. Czy najbardziej romantyczny rok w najbardziej romantycznym mieście świata zakończy się tak wyczekiwanym przez Annę najbardziej romantycznym pocałunkiem ? (opis wydawnictwa) 

Ojciec siedemnastoletniej Anny, bogaty pisarz, wysyła ją do Amerykańskiej Szkoły w Paryżu na rok. Dziewczyna nie ma najmniejszej ochoty zostawiać w Stanach swojej matki, młodszego brata, najlepszej przyjaciółki i swojego (prawie) chłopaka. Po przyjeździe do Paryża bardzo szybko poznaje Etienne'a, w którym równie szybko się zakochuje. Niestety - okazuje się, że Etienne ma dziewczynę, z którą spędza dużo czasu i wydaje się szczęśliwy, a Anna nie ma zamiaru wchodzić między nich.

Fabuła jest dość prosta i nieskomplikowana. Ot, dziewczyna, nowa szkoła i zauroczenie. Nie dzieje się zbyt dużo, miejsce akcji nie zmienia się drastycznie. Autorka stopniowo pokazuje nam nawiązywanie więzi między Anną a Etiennem, nie przyśpiesza niepotrzebnie rozwoju wydarzeń. Dowiadujemy się sporo o bohaterach, poznajemy ich charakter i historię. W pewnym momencie następuje przełom w akcji (komplikacje rodzinne Etienne'a) i lekkie zagmatwanie, ale koniec końców wszystko znowu udaje się przywrócić do tego spokojnego trybu.

Zarówno Anna, jak i Etienne (właściwie tylko ich poznajemy tak dobrze) są ciekawymi postaciami. Ona to miłośniczka filmów planująca zostać krytykiem, spokojna, żartobliwa dziewczyna, nie kreująca się ani na zagubioną sierotkę ani na superoryginalną. Takich dziewczyn jak ona są tysiące, a jej historia może przydarzyć się każdemu.
Etienne jest chłopakiem należącym do większej paczki przyjaciół, niski i przystojny, bardzo charyzmatyczny. Nie stara się udowodnić nikomu swojej wartości, jest bardzo zwyczajny i szczery w tym, co robi. Oprowadza Annę po nieznanym jej mieście, ale nie próbuje podrywać, a gdy spotykają jego dziewczynę, ona o wszystkim wie. Nie ma w nim cienia obłudy i bardzo to w nim cenię. Tak jak Anna, jego rodzice nie są razem. Jego ojciec manipuluje jego matką, z którą chłopak ma świetne relacje. Obydwoje zbliżają się do siebie coraz bardziej, ale czytelnik nie wie do końca, czy ich relacja ma szansę na coś więcej.
Autorka wykreowała też szereg bohaterów pobocznych - zakochaną w Etienne Meredith, przyjaciółkę zarówno jego jak i Anny, beztroskiego Josha czy pozostawioną przez Annę w Ameryce Bridgette, prawie siostrę. Nie wybijają się jednak na pierwszy plan, a choć często akcja dzieje się z ich udziałem, nie przebijają się zbytnio na pierwszy plan.

Książka napisana jest lekkim stylem, choć dzięki Bridgette wzbogacimy się o kilka trudnych słów :) Czyta ją się szybko, mimo powolnego rozwoju akcji i skupienia na głównych bohaterach. Dobrze czyta się z punktu widzenia Anny, bo jest tym typem bohaterki, który z łatwością polubisz.

Mimo wszystkich zalet, książka wydawała mi się trochę nijaka. Dobrze, mamy rozwijający się watek przyjaźni i skrywanych uczuć, kłopotów z rodzicami i niezrozumieniem przez nich, a nawet odrzuceniem, ale to nie zmienia faktu, że momentami po prostu mnie nudziła. To przyjemna historia, ale brakowało jej jakiegoś pazura, którego nie udało się niestety osiągnąć nawet dzięki opisom Paryża.

Podsumowując - książka dla wszystkich dziewczyn, które tracą wiarę w istnienie wartościowych ludzi i tych, które lubią skomplikowane, nieoczywiste historie miłosne. Nie wiem, czy znajdzie się tu cokolwiek, co mnie zirytowało (a ja jestem z tych czepialskich :)), może tylko zmusiło do przerzucenia kartki kilka razy, gdy nie działo się nic konkretnego.  Mimo to warto zapoznać się z tą pozycją, bo nadrabia te minimalne wady sympatycznymi, żywymi bohaterami. Mimo, że nie zaliczę jej do moich ulubionych książek ani pewnie nie przeczytam ponownie, nie żałuję, że ją przeczytałam.

Ocena - 7/10

5 powtarzalnych sytuacji w młodzieżówkach



Cześć! Dzisiaj przychodzę do was z postem, który planowałam od dawna, poświęconym pięciu schematom w młodzieżówkach, które są tak wyświechtane, że aż męczące. Chciałabym się dowiedzieć, czy tylko ja jestem tak upierdliwa i się czepiam, czy są jeszcze inni tacy. :)
Przypominam tylko, że piszę o swoich własnych przemyśleniach i drażniących mnie rzeczach, nie biję i nie rzucam na stos osób, które mają odmienne zdanie. Jeśli tak jest - podziel się tym ze mną w komentarzu, z wielką chęcią zapoznam się z twoją opinią.
Po tym wstępie możemy zaczynać!



Dziwny prolog

Wypożyczasz/kupujesz książkę – przyciągająca wzrok okładka, ciekawy opis z tyłu i intrygujący tytuł. Cóż, po raz kolejny przekraczasz dozwolony limit książek w bibliotece albo wydajesz jak zwykle za dużo, ale przecież masz przed sobą perspektywy wspaniałej uczty literackiej, prawda?

A potem czytasz prolog i bańka mydlana prysła. Deszcz, mgła i tajemnicze postacie. Rozmowy o porwaniach, okupach, przepowiedni, umowach, itp. Opisy boleści głównej bohaterki. Weźmy na przykład taką sagę „Szeptem” – każda z czterech części zaczyna się prologiem, bardzo mrocznym prologiem, pełnym piór, ciemności i upadłych aniołów. Tak miałam właśnie z pierwszą częścią, gdy po kilkustronicowym bardzo mrocznym prologu zaserwowano mi dziesięć rozdziałów opisujących codzienne życie amerykańskiej nastolatki.

Jest wiele świetnych serii,  które nie mają żadnych prologów, np. „Niezgodna”, „Harry Potter” czy „Igrzyska śmierci”. Nie mówię od razu, że takie wstępy to zło – złem są takie, które są przesadzone, odstraszają nas wrzucaniem od razu na głęboką wodę czy nie mają zbyt wielkiego powiązania z resztą książki jak najbardziej. Taki prolog w „Zmierzchu” – wiele można niezbyt pochlebnego powiedzieć o tej serii, ale akurat on był dobrze napisany, intrygujący i zachęcał do czytania.


Metody działania

Nasza główna bohaterka napotkała właśnie miłość swojego życia albo stara się rozkminić, o co chodzi w rzucanych jej tajemniczych aluzjach.

Jeśli chodzi o tą pierwszą możliwość – wynajmuje do tego uczynną przyjaciółkę, rozgląda się po uniwersyteckim kampusie czy podgląda, co robi miłość jej życia podczas nudnego wykładu. Czasami robi to z „czystej ciekawości”, tłumacząc to różnie, np.:

Cóż, ten okropny chłopak oblał mnie kawą, gdy otwierał drzwi. Dlatego teraz muszę patrzeć jak ten niegodziwiec podczytuje książkę pod ławką. Trzeba znać swojego wroga, prawda? Co on czyta? Pewnie to pozer, chce udowodnić, że mimo tego wyglądu greckiego boga ma też mózg. Nie wierzę, że jakaś głupia idiotka może ślinić się na jego widok. Widzicie X? Ciągle się na niego gapi.

Dlatego, czytając książkę jestem w stanie stwierdzić (na jakieś 85% dobrze), w kim zakocha się główna bohaterka. To strasznie męczące. Czy autorzy (choć to głównie autorki…) nie mogą stworzyć postaci, która nie ulega takim porywom albo zachowuje się racjonalnie, czytaj: nie śledzi, nie ignoruje, gdy zagada, albo sama zaczyna rozmowę NA LUZIE, bez wyobrażania sobie wyglądu ich przyszłych dzieci? Nie wiem, może to ze mną jest coś nie tak i dlatego tak się nie zachowuję?

Co do drugiej opcji – tej z rozkminianiem aluzji – czy internetowy risercz to jedyne na, co cię stać, droga autorko? Naprawdę? Żałosne wydaje mi się wpisywanie przez bohaterkę haseł w wujku Google: wampiry; zimne istoty; upadłe anioły; cheszwan. Jeszcze bardziej żałosne wydaje mi się podglądanie wszystkich możliwych portali społecznościowych czy rozmawianie z kolegami (Czy nie zauważyłeś niczego dziwnego w Patchu?). Dziewczyny, nie zachowujcie się jak desperatki, nie nadinterpretujcie, ani nie rzucajcie się na siłę – mówię to ja, dziewczyna z matfizu (75% klasy to chłopcy) i posiadaczka siedmiu kuzynów w wieku 16-24 :) A tak często postępują bohaterki tych książek :(


Trójkąty miłosne

Nic nie irytuje mnie tak bardzo jak źle napisany trójkąt miłosny. Nic.
To sprawia, że czuję się odmóżdżona przez resztę lektury i jest koszmarne. W większości przypadków dokładnie wiadomo, co dyktuje bohaterce serce, a co rozum, i co do której opcji bardziej się skłania. Po co to? Bo każdy ma to ja też? A jeszcze gorzej jest, gdy bohaterka nie może się zdecydować, czyli zwodzi oboje albo prosi o więcej czasu: America z „Rywalek” czy Allie z „Wybranych”. Równie irytujący jest sam wątek miłosny – bohaterka przyjeżdża do nowej szkoły czy miejsca (Allie z „Wybranych”, Kylie z „Wodospadów cienia”) i od razu zakochuje się w niej dwóch superprzystojnych gości.

Co nie oznacza, że w ogóle nie lubię trójkątów miłosnych. Dobrze poprowadzone fajnie dopełniają serię albo stwarzają nowy problem do pokonania, są ważnym punktem fabuły, ale nie są niezbędne. Jestem absolutnie zakochana w trójkącie miłosnym z „Diabelskich maszyn” (UWAGA SPOJLER choć według mnie Tessa nie kochała Jema tak bardzo jak Willa, bardziej w przyjacielski sposób) czy z „Igrzysk śmierci”.


Niepowtarzalnie piękna

Jak wiele dziewczyn znacie, które możecie uznać za wyjątkowo ładne? Albo za piękne?
U mnie w liceum jest wiele całkiem ładnych dziewczyn, ale nie ma chyba żadnej tak pięknej, że ludzie odwracają się za nią na ulicy. A więc dlaczego w większości młodzieżówek autorzy skupiają się tak bardzo na urodzie?

Błagam, to jest o wiele bardziej krzywdzące niż te wszystkie plakatu superchudych modelek, które niby powodują tyle kompleksów! Dziewczyny, które to czytają i czasami mają koło trzynastu- , czternastu lat mają wpajane, że uroda to najlepsze co może je w życiu spotkać. Czytają o tych wszystkich bohaterkach, w dialogach ktoś ciągle wtrąca, jakie to one nie są piękne, albo to ich przyjaciółki wymieniają ich zalety i porównują się z nimi. Albo gdy autor wpycha wszędzie chamskie wzmianki o ich pięknie, aby tylko nikt przypadkiem nie zapomniał o tym, że ma powodzenie.  Ale to tylko jakaś szóstka w mojej osobistej skali irytacji. Wiecie, co jest gorsze? Gdy bohaterka uporczywie uważa się nadal za brzydką albo ciągle krytykuje swój wygląd!

Dajcie spokój, drogie autorki amerykańskich bestsellerów. Nie wiem, jak jest w waszym kraju kukurydzą rosnącym, ale u nas nie widujemy na ulicach samych supermodelek, a wyrabianie kompleksów i parcia na urodę u dziewczyn jest ZŁE. ZŁE jak plany Dundersztyca razem wzięte.
Ile razy mieliśmy w „Igrzyskach” wzmiankę o urodzie Katniss, a ile razy udowodniła nam swoją odwagę? Czy to, że Tris z „Niezgodnej” nie była zbyt ładna cokolwiek zmieniał w jej dokonaniach? Czy to, że Rose z „Akademii wampirów” zdawała sobie sprawę z własnej urody i była pewna siebie sprawiało, że była uważana za idiotkę? Czy jest coś wstydliwego w tym, że uważamy siebie za ładne?

Młodzieżówki naprawdę potrzebują więcej bohaterek, których uroda nie będzie podkreślana na każdym kroku, ale nie zaniżana. Mają nas inspirować swoimi czynami i charakterem.


Miłość od pierwszego wejrzenia

Wiecie, o co chodzi. Szkolnym korytarzem idzie dziewczyna. Nowa, świeżo sprowadzona do miasteczka, z naręczem książek w ręce i zagubioną miną. Potyka się o swoje własne nogi i upada a z opresji wybawia ją przystojny młodzieniec (no błagam, on zawsze jest przystojny!). Nagle nawiązuje się kontakt wzrokowy i bach! Wielka miłość! Nawet jeśli damy im trochę czasu, potem czytamy myśli bohaterki wypełnione nim, a on stwierdza, że zakochał się w niej od samego początku. Krótko po tym są gotowi dla siebie umrzeć. Trochę sztucznie, nie?
Jestem zwolenniczką lepszego poznania się bohaterów, bo to sprawia, że ich miłość wydaje się bardziej rzeczywista i głębsza. Kojarzycie Rona i Hermionę? Percy’ego i Annabeth? Gilberta i Anię?


Ten post jest bardziej o moich irytacjach, ale tylko dlatego, że nie jestem zwolenniczką schematów, a każda z wyżej wymienionych sytuacji jest bardzo często spotykana w młodzieżówkach.

To by było na tyle na dziś. Jeśli chcecie się ze mną nie zgodzić albo dodać coś od siebie - zapraszam do komentowania :)

PS: Już jutro ranking literackich ojców z okazji Dnia Ojca (łapcie ranking z matkami - klik :)), niedługo także recenzja pewnej książki (może ktoś zgadnie - Paryż, ojciec pisarz, dziewczyna w amerykańskiej szkole :)), a także jeden tag, do którego zostałam nominowana.

sobota, 20 czerwca 2015

Liebster Blog Award #1



Witam, dzisiaj przychodzę do was z moim pierwszym LBA, do którego zostałam nominowana przez Taką Trochę z Takich Książek.


Kilka słów o zasadach:

„Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Po przyjęciu LBA należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował. Obowiązkiem jest też wklejenie znaku LBA do wpisu.”

Czas na moje odpowiedzi!

1. Makijaż czy naturalny wygląd?
Zdecydowanie makijaż. Ja jestem z tych nie malujących się, nawet rzęs nie maluję, bo mam naturalnie bardzo ciemne, Jedyne do czego się przyznaje to korektor pod oczy, żeby nie wyglądać jak zombie z rana :)

2. Jedzenie w domu czy poza nim?
W domu! Czy tylko ja mam paranoję,że wszyscy na mnie patrzą gdy jem?

3. Pies czy kot?
Kot. Mam kota, który jest Kotem przez duże K i nie jestem w stanie wyobrazić sobie zamiany go na jakiegokolwiek psa :)

4. Ulubiony gatunek filmowy?
Ech. wszyscy się dziwią, ale ja naprawdę uwielbiam komedie romantyczne! Nie jestem w stanie oglądać żadnych scen akcji, pościgów czy zabójstw, mimo że zwykle nie lubię wątków romantycznych w książkach. Moimi ulubionymi komediami są "Mój chłopak się żeni" (z 1997 roku, kiedy Julia Roberts była młoda :)) i "Oświadczyny po irlandzku". A wasze? :)

5. Najlepsze wspomnienie z dzieciństwa?
Kiedy wlazłam na drzewo, nie mogłam zejść i sąsiad dziadków musiał po mnie przyjeżdżać... wozem strażackim - należał do OSP. Do dzisiaj płaczę ze śmiechu na samo wspomnienie. Ale jakie widoki z tego drzewa były!

6. Wolisz książki w wersji papierowej czy elektronicznej?
Zdecydowanie w papierowej, choć e-booki też czytam. Zauważyłam, że mniej zapamiętuje z takich elektronicznych, a poza tym lubię po prostu posiadać książki i patrzeć na nie na półce :)

7. Trzy słowa, które definiują Twoją osobowość?
Uparta, obserwująca, kawa :)

8. Kawa naturalna czy rozpuszczalna?
Głównie naturalna, ale Nescafe 3w1 jest tak dobre, że mogę je pić dopóki przed oczami nie tańczą mi kaczki kankana.

9. Miejsca, do których lubisz wracać?
Lubię wracać po wakacjach... do szkoły. Naprawdę,w ciągu dwóch miesięcy zaczynam tęsknić za ludźmi, wuefem, sprawdzianami, szafkami, automatem z kawą, matematyką, biblioteką, mydłem w łazienkach, wychowawczynią, okropnymi czepkami na basen, matematyką...

10. Zakupy w sklepie stacjonarnym czy przez internet?
Spożywcze - stacjonarny, książki - internet. :)

11. Aktywne czy pasywne spędzanie czasu?
Chciałabym, żeby było aktywne, ale prawda w oczy kole - kto potrafi spać do dwunastej, a potem przeleżeć resztę dnia na kanapie  z książką? :)


Moje pytania:
1. Biblioteka czy księgarnia?
2. Umysł ścisły czy humanista?
3. Pierwszy bohater książkowy, w którym się zakochałaś
4. Bohaterka, która jest najbardziej do ciebie podobna
5. Niedokończona lektura
6. Zdanie, które najczęściej wypowiadasz
7. Rodzeństwo czy jedynak?
8. W jakim kraju chciałabyś mieszkać?
9. Ile książek liczy twoja biblioteczka?
10. Czy chciałabyś kiedyś wydać własną książkę?
11. Najzabawniejsze wspomnienie z dzieciństwa

Nominuję:
http://ksiazki-milki.blogspot.com
http://podrozemiedzyksiazkowe.blogspot.com
http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com
http://diamentowe-slowa.blogspot.com
http://kochamczytack.blogspot.com
http://ksiazkowyswiatpatrycji.blogspot.com
http://k-siazkowyswiat.blogspot.com
http://in-my-different-world.blogspot.com
http://bookcasemonster.blogspot.com
http://strefa-czytania-obowiazuje-wszedzie.blogspot.com
http://isareadsbooks.blogspot.com

Zapraszam do wykonywania LBA, mam nadzieję, że pytania się spodobają :)

środa, 17 czerwca 2015

#08. "Córka dymu i kości" - Laini Taylor


Okładka książki Córka dymu i kości

Tytuł: Córka dymu i kości
Autor: Laini Taylor
Wydawnictwo: Amber
Data wydania:
Ilość stron:

„Córka dymu i kości jest mroczna, zmysłowa, niepokojąca, niejednoznaczna. Wyobraźnia olśniewa, język jest piękny, każde słowo coś znaczy. A miłość… przerywa granice, przekracza czas i przestrzeń.”

Na wszystkich kontynentach na drzwiach domów pojawiają się czarne odciski dłoni. Wypalają je skrzydlaci nieznajomi, którzy wkradają się do naszego świata przez szczelinę w niebie…

Przemierzająca kręte uliczki zasypanej śniegiem Pragi siedemnastolatka ze szkoły sztuk plastycznych zostanie wkrótce uwikłana w brutalną wojnę istot nie z tego świata. I odkryje prawdę o sobie – zrodzonej z dymu i kości…

Jej szkicowniki są pełne potworów. Mówi w wielu językach, nie tylko ludzkich. Ma jaskrawoniebieskie niefarbowane włosy, niezwykłe tatuaże i blizny. Kim jest?

Karou prowadzi podwójne życie: jedno w Pradze jako utalentowana i tajemnicza artystka, drugie w sekretnym sklepie, gdzie rządzi Brimstone – Dealer Marzeń. Karou nie wie,skąd przybywa i czy jest tylko człowiekiem. Nie wie, po co wyrusza przez magiczny portal na ryzykowne wyprawy. I nie wie, do którego świata należy. Dopóki nie spotka najpiękniejszej istoty: mężczyzny o skrzydłach z płomienia, ustach bez uśmiechu i oczach koloru ognia, których spojrzenie jest jak płonący lont wypalający powietrze pomiędzy nimi.

Akiva staje się jej tak bliski, jakby kochała go całe życie… (opis wydawnictwa)



Siedemnastoletnia Karou prowadzi podwójne życie - jako praska artystka, uczennica i przyjaciółka Zuzany, a drugie jako wysłanniczka i pomagierka tajemniczego Brimstone'a, zbieracza zębów. Dziewczyna właściwie nie wie, kim jest, kim są jej rodzice, ani co dokładnie robi dla Brimstone’a. To on i dwie tajemnicze chimery - człekokształtne istoty o takich cechach jak kozie rogi, czy ciało ze splecionych węży - wychowały Karou. Pewnego dnia jednak jej opiekunowie znikają, a wrota do przejścia do ich świata zostają zamknięte. W tym samym czasie Karou poznaje Akivę, przystojnego przedstawiciela wrogiej dla chimer  rasy - serafinów. 

Fabuła jest dość zagmatwana i ciężko było mi się przez nią przebić. Zaczęło się dość spokojnie, autorka powoli wprowadziła nas w rozwój wydarzeń, a potem nastąpił istny armagedon. Naprawdę, łatwo się pogubić, a wiele scen m.in. walki z rodzeństwem Akivy wydało mi się po prostu niepotrzebnych. Dużą wadą było to, że autorka operowała dość skomplikowanym, kwiecistym czasami językiem. Może to wina tłumaczenia, nie wiem, nie jestem w stanie stwierdzić. Przeszkadzało mi to trochę w odbiorze tekstu, nie potrafiłam się skupić.

Kolejną rzeczą, która kuła mnie w oczy podczas lektury "Córki..." jest niedopracowanie świata przedstawionego. Z jednej strony mamy przepiękną Pragę, której tak jak i na żywo był bardzo wyczuwalny, z drugiej świat nadnaturalny. Nie jestem w stanie odpowiedzieć, dlaczego Brimstone zbierał zęby czy kim dokładnie są serafinowie, mimo że skończyłam czytać książkę wczoraj. Nic nie jest dokładnie i jasno wytłumaczone, zupełnie jakby autorka chciała pogrążyć wszystko w mrocznej tajemniczości. Niestety, według mnie zabieg po prostu się nie udał. 

Na plus oceniam jednak kreacje głównych i pobocznych bohaterów. Wszyscy byli przekonujący i w miarę oryginalni, ale bije ich na głowę Karou. Karou, której imię w języku chimer oznacza nadzieję, ma tatuaże na rękaw, czarne oczy i... niebieskie włosy. Wyróżnia się ze świata ludzi także niezwykłym plastycznym talentem i nieograniczoną wyobraźnią. Nikt nie wie, że wszystkie jej opowieści o wyprawach i chimerach są prawdą. Karou nie jest bezwolna, zamknięta w sobie czy niezdarna, tylko waleczna, pewna siebie i nieirytująca. Jej przyjaciółki Zuzany nie da się nie lubić, jest bardzo lojalna i wierna, mimo wielu tajemnic i dziwnego zachowania Karou nadal przy niej trwa. Akiva ani mnie ziębi, ani chłodzi, wydaje mi się być dość wyprany z charakteru, ale jego historia i wytrwałość mnie urzekły, a on ma duże szanse, aby w kolejnych częściach pokazać więcej charakteru, a mniej klaty.

Podsumowując – „Córka dymu i kości” to ciekawa, oryginalna książka z ciekawymi bohaterami. Niestety, wykonanie wyszło autorce trochę gorzej. Polecam jej przeczytanie osobom, które lubią fantastykę, ale nie tym którzy dopiero zaczynają z nią przygodę, bo mogą się zrazić. Nie wiem, czy przeczytam kolejne części, chyba że znajdę w bibliotece.


Ocena – 6/10

poniedziałek, 15 czerwca 2015

#07. "Zaginiona dziewczyna" - Gillian Flynn


Tytuł: Zaginiona dziewczyna
Autor: Gillian Flynn
Wydawnictwo: Burda Książki
Data wydania: 22 października 2014
Ilość stron: 652


Jest upalny letni poranek, a Nick i Amy Dunne obchodzą właśnie piątą rocznicę ślubu. Jednak zanim zdążą ją uczcić, mądra i piękna Amy znika z ich wielkiego domu nad rzeką. Podejrzenia padają na męża. Nick coraz więcej kłamie i szokuje niewłaściwym zachowaniem. Najwyraźniej coś ukrywa i bez wątpienia ma w sobie wiele goryczy - ale czy rzeczywiście jest zabójcą?
Z siostrą Margo u boku próbuje udowodnić swoją niewinność. Jednak jeśli Nick nie popełnił zbrodni, gdzie w takim razie podziewa się jego cudowna żona? (opis ze strony wydawnictwa)




Historia jest opowiedziana z dwóch łączących się perspektyw - Nicka i Amy. Nick opowiada o tym, co dzieje się teraz, a w pierwszej części mamy fragmenty dziennika Amy, w drugiej jej teraźniejsze zapiski.

Nick pogrąża się co raz bardziej z każdą swoją wypowiedzią. Szybko okazuje się, że miał żal do Amy, mieszane uczucia i młodą kochankę. Czytając dziennik Amy, w którym co stronę dowiadujemy się straszniejszych rzeczy o Nicku, kibicujemy tylko jej, zaczynamy ją nawet lubić, podziwiać wytrwałość. A tymczasem Nick zaczyna być podejrzewany przez policję i opinię publiczną o zamordowanie żony. Smaczku dodaje też fakt, że Amy na krótko przed zaginięciem chciała kupić pistolet, a także to, że... była w ciąży.

Ta książka jest genialna. Naprawdę. Spodziewałam się jakiejś sztampowej historii o mężu mordującym swoją żonę i zakopującego ją w ogródku, a otrzymałam wielowątkową powieść, której fabuła była ciągle wywracana o sto osiemdziesiąt stopni. Podejrzewałam wszystkich po kolei - Nicka, jego kochankę, jego siostrę, byłego Amy, a nawet jej rodziców, ale prawda okazała się wstrząsająca i niespodziewana. Mniej więcej od drugiej połowy książki byłam zaszokowana rewelacjami z życia Nicka i Amy, które stopniowo dawkowała nam autorka. Dopiero na końcu ich dwie strony tej samej historii połączyły się i wszystko stało się jasne.

Czyta się ją szybko i przyjemnie. Zaczęłam ją będąc w Pradze, czytałam przez dwie godziny na ławce, a potem przez cztery w autokarze, aż skończyłam. Chyba najlepszym poleceniem jest fakt, że wszyscy dziwili się moim rumieńcom na twarzy (tak, to ta durna blada cera, że zawsze widać, ech...), które były rezultatem ujawnienia się części prawdy o zniknięciu Amy. To było straszne, szokujące i jestem pewna, że mój okrzyk zaskoczenia przedarł się nawet przez dźwięki płynące z czeskiej stacji radiowej.  

Podsumowując - powtórzę się mówiąc, że ta książka jest genialna, ale to najprawdziwsza prawda. Obecnie jest tak wiele książek, ze znalezienie wśród nich dobrej i trzymającej w napięciu jest trudnym zadaniem, ale ja już wiem, że jeżeli będę miała ochotę na mroczną zagadkę do rozwiązania, sięgnę do książek Gillian Flynn. Akcja jest przeprowadzona fantastycznie, bohaterowie są fantastyczni, zakończenie jest fantastyczne :)
Dawno nie czytałam tak świetnej książki! Pokazała mi, że z małżeństwem lepiej uważać, bo miłość łatwo może przerodzić się w nienawiść. Po lekturze tej książki zastanowię się dwa razy zanim z kimkolwiek się zwiążę, a do tego zrobię testy na psychopatę. I dla siebie, i dla niego :)

Ocena - 10/10





niedziela, 14 czerwca 2015

Scooby Doo Book TAG


Dzisiaj zapraszam na stworzony przeze mnie krótki tag inspirowany bohaterami ulubionej bajki z mojego dzieciństwa, czyli Scooby Doo!


1. Scooby Doo - bohater o wielkim sercu

Bohaterem, którego siłę, a jednocześnie współczucie i nie poddawanie się mimo przeciwności losu bardzo podziwiam jest Hazel Grace Lancaster z "Gwiazd naszych wina". Ta dziewczyna była genialna! Gdybym ja znalazła się w jej sytuacji, zachowywałabym się o wiele gorzej.


2. Velma - bohater, którego umiejętność chłodnej logiki uratowała życie reszty grupy

Annabeth Chase z serii o Percym Jacksonie! Wiele razy udowodniła, że jest wartościowym członkiem Obozu Herosów i odważną, inteligentną dziewczyną.


3. Fred - bohater, który nie jest znany wyłącznie ze swojej urody

Myślę, że do tej kategorii pasuje Allie Sheridan, główna bohaterka serii "Wybrani" autorstwa C. J. Daugherty. Wiadomo, że była ładna, ale wszyscy znali ją głównie dlatego, że była wnuczką wpływowej Lucindy Meldrum. A poza tym umiała odnaleźć się w każdej sytuacji i jest bardzo realistyczną postacią.



4. Kudłaty - bohater żyjący w cieniu swoich przyjaciół

Według mnie takim bohaterem jest Ron Weasley z "Harry'ego Pottera". Ron znajdował się między młotem a kowadłem - odważnym, znanym na całym świecie Harrym, a Hermioną - prymuską, bardzo inteligentną dziewczyną. Jak wiemy, Ron miał z tym czasami problemy, ale udowodnił, że on też jest ważny, a Harry i Hermiona nigdy nie uważali go w żaden sposób za gorszego.


5. Daphne - bohater, o którym zmieniłeś zdanie

Zmieniłam zdanie o sto osiemdziesiąt stopni o Isabelle Lightwood z "Darów anioła" (pewnie znowu myślicie "arghhh znowu ta seria...). Okazała się nie być wyłącznie pustą piękną lalą zajętą głównie randkami i łamaniem serc, a kochającą troskliwą i niezwykle złożoną osobą. Strasznie podobało mi się powolne odkrywanie jej charakteru, tak samo jak opiekuńczy stosunek do swoich braci, szczególnie Maxa.


6. Scrappy Doo - bohater znany ze swojej odwagi

Kogo innego można byłoby przypasować do tej kategorii jak nie Katniss Everdeen? :) Mieszkanka 12 dystryktu jest idealnym przykładem na to, że kobiety już dawno przestały być słabe i z powodzeniem mogą konkurować z mężczyznami. Katniss nie tylko przeżyła igrzyska, do tego została twarzą rebelii.


7. Scooby chrupki - przysmak, bez którego nie jesteś w stanie czytać

Kubek mocnej kawy, gdy czytam rano i kubek herbaty z cytryną wieczorem. Rzadko kiedy zaczynam czytać bez nich :) Jeśli chodzi o przysmak to zdecydowanie chipsy, chociaż trzeba uważać żeby nie zostawić okruszków między stronami :)

Nominuję:
Marthę Oakis z Secret Books
Julię z Czytam Oglądam Recenzuję
Wiktorię z Czytelniczych myśli
Kitty z Biblioteczki ciekawych książek
Gabrielę z GabRysiek recenzuje

Ale jeśli ty też byłeś i jesteś fanem Scooby Doo albo po prostu masz ochotę zrobić ten tag, to rób go śmiało!


Jeszcze więcej Cassandry Clare, część II


Dzisiaj przyszedł czas na odsłonę kolejnej części posta o Cassandrze Clare - tym razem o kolejnych planowanych seriach. Zapraszam do czytania!


THE DARK ARTIFICES ("Ciemne sztuczki")

Pierwsza książka z trylogii miała wyjść już jesienią tego roku (oczywiście w Stanach), ale termin przesunięto na 8 marca 2016 roku. My w Polsce możemy spodziewać się jej tak to jakoś w czerwcu, a więc lektura akurat na wakacje J. Będzie trochę kolidowało ze zdawanym przeze mnie CAE, ale co tam J Mam tak straszną ochotę na tą serię, że nie mogę już dłużej czekać.

Opis wydawnictwa (przetłumaczony przeze mnie):

Los Angeles. Pięć lat minęło od zdarzeń z „Darów anioła”, gdy Nefilim wisieli nad krawędzią zapomnienia a Nocna Łowczyni Emma Carstairs straciła swoich rodziców. Po całej przelanej krwi i przemocy, jakiej doświadczyła jako dziecko, Emma poświęciła swoje życie odkryciu prawdy, co tak naprawdę zabiło jej rodziców i pragnieniu zemsty.

13541054Wychowana w Instytucie w Los Angeles razem z rodziną Blackthornów, Emma została parabatai razem ze swoim najlepszym przyjacielem, Julianem Blackthornem. Jej uwagę przykuwa seria morderstw – ich opisy są wyjątkowo podobne, do sposobu, w jakim zabito jej rodziców. Czy te morderstwa mogły zostać dokonane przez tą samą osobę? Ale te zdarzenia nie zainteresowały tylko jej: ktoś morduje także Podziemnych. Jasny Dwór zawarł układ z Instytutem – jeśli Emma i Blackthornowie rozpoczną śledztwo, oni oddadzą im Marka Blackthorna. Pułapka – mają tylko dwa tygodnie na znalezienie morderców. Inaczej rozpęta się wojna pomiędzy faerie a Nefilim.

Nocni Łowcy z Instytutu muszą ścigać się z czasem, aby złapać morderców, nawet jeśli zaczynają podejrzewać zamieszanie w to ich najbliższych. W tym samym czasie, Emma coraz bardziej zakochuje się w jedynej osobie na świecie, co do której miłość jest zakazana przez prawo Nocnych Łowców.  Na tle błyszczącej panoramy współczesnego Los Angeles, Emma musi nauczyć się ufać swojej głowie i sercu, gdy bada demoniczny wątek (?) rozciągający się od uczęszczanych przez czarowników nocnych klubach Sunset Strip aż do obmywającego brzegi Santa Monicy morza.


Zaplanowano trzy książki w serii:

“Lady Midnight” – 8 marca 2016
“Lord of Shadows” - 2017
“Queen of Air and Darkness” – 2019/2020

Głównych bohaterów, czyli Emmę Carstairs oraz Rodzeństwo Blackthornów poznaliśmy dokładniej w „Mieście niebiańskiego ognia”, ale Juliana można było zobaczyć już na samym początku „Miasta zagubionych dusz”. Teraz są starsi o całe pięć lat, a więc nie są już zagubionymi dwunastolatkami.


Ciekawostki:

 - “Lady Midnight” zaczyna się w sierpniu 2013 roku, a już w pierwszym rozdziale mają pojawić się Tessa i Jem.
- będą pojawiać się bohaterowie z „Darów anioła”, ale jako postacie w tle
- będą nowe runy, dużo morskich stworzeń, ale nie będzie miłosnego trójkąta (całe szczęście J)
- nie wiadomo, czy będzie jakikolwiek romantyczny związek między Julianem a Emmą, choć ona zdecydowanie coś więcej do niego czuje
- dużą częścią historii stanowią faerie
- Julian bardzo różni się od Willa i Jace’a, a Emma jest bardziej podobna do Izzy niż do Clary czy Tessy
- Julian jest malarzem, za to Emma zupełnie nie umie grać na skrzypcach

THE LAST HOURS ("Ostatnie godziny")


Kolejna trylogia, tym razem osadzona w 1903 roku. Jeśli TDA można nazwać kontynuacją „Darów”, to TLH „Diabelskich maszyn”. Opowiada historię londyńskiego Instytutu, prowadzonego przez Willa Herondale’a i Tessę, ale o pokolenie dalej niż oni. Głównymi bohaterami będą właśnie ich dzieci, a także Charlotte i Henry’ego czy Cecily i Gabriela.
Tytuł jest zaczerpnięty z „Wielkich nadziei” Dickensa, co do której seria się odnosi (trochę tak jak „Maszyny” do „Opowieści o dwóch miastach” także Dickensa). Jeśli przeczytaliście „Kroniki Bane’a”, to znacie już mały zarys tej historii – opowiadanie o Jamesie Herondale.

Będą trzy książki:
Chain of Thorns - 2017
Chain of Gold – 2018/2019
Chain of Iron - 2020


Tak jak wydarzenia z “Darów” i “Maszyn”, wydarzenia z TLH i TDA będą się ze sobą łączyć.
Oto bohaterowie, o których nie chcę pisać za dużo, aby nie spojlerować jeszcze bardziej.

image image image image
image image
image image
image image 

Więcej informacji (i spojlerów) na stronie Cassie - link


THE WICKED POWERS ("Złe moce")

Ostatnia strylogia, której akcja rozgrywa się trzy lata po wydarzeniach z „Miasta Niebiańskiego Ognia”. Opowiada o młodszych Blackthornach i jest inspirowana wierszykiem, którego fragment został zawarty właśnie w szóstej części (ten o kolorach J). Jest też wiadome, że jednym z głównych bohaterów będzie Herondale, który nie jest Jace'm, co znaczy, że może chodzić o potomka zaginionej linii Herondale'ów. 
Ich publikacja rozpocznie się już po wydaniu reszty, czyli o roku 2020.

Cassandra Clare chciałaby także napisać jednotomową, może komiksową, historię Kręgu, co niezmiernie mnie cieszy po przeczytaniu „Kronik”, gdzie jedno z opowiadań właśnie pokazywało go w akcji.



Podsumowując, pani Clare zamierza wydać jeszcze 11 książek ze świata Nocnych Łowców (3 tomy TLH + 3tomy TDA + opowiadania + komiks + 3 tomy TWD), co oznacza, że będę kupowała jej książki nawet do skończenia dwudziestu pięciu lat hahahaha (wliczając jeszcze czas polskiego przekładu, o zgrozo!).  Łącznie będzie to ponad 20 książek. Nieźle, nie?




A wy co sądzicie o kolejnych seriach? Nie macie dość? „Wszystko dla pieniędzy” czy „Fajnie, będzie więcej Nocnych Łowców”? Piszcie w komentarzach! J

sobota, 13 czerwca 2015

#06. "Milcząca siostra" - Diane Chamberlain


Tytuł: Milcząca siostra
Autor: Diane Chamberlain
Wydawnictwo: Prószyński
Data wydania: 19 lutego 2015
Ilość stron: 456

Autorka licznych bestsellerów Diane Chamberlain napisała wielowymiarową opowieść o siostrach i mrocznych tajemnicach.

Riley MacPherson przez całe życie sądziła, że jej starsza siostra Lisa we wczesnej młodości popełniła samobójstwo. Teraz, ponad dwadzieścia lat później, odnajduje dowody, że to nieprawda. Lisa żyje. Przybrała nową tożsamość. Dlaczego jednak przed laty postanowiła uciec z domu i jakich tajemnic strzeże do dziś? Poszukując prawdy, Riley musi zdecydować, co przeszłość oznacza dla jej obecnego życia.

A jeśli całe twoje dotychczasowe życie okazuje się zbudowane na kłamstwie… Co byś zrobiła? Czy chciałabyś poznać prawdę? (opis wydawnictwa)




Akcja zaczyna się spokojnie i niepozornie. Dwudziestopięcioletnia Riley McPherson porządkuje sprawy po swoim niedawno zmarłym ojcu. Został jej teraz tylko starszy brat Danny, weteran wojenny, wyobcowany od niej i mający lekkie problemy psychiczne po tym co przeżył. Młoda kobieta natrafia na coraz to nowe tajemnice swojej rodziny, związane z jej starszą siostrą Lisą, która popełniła samobójstwo w wieku siedemnastu lat. Dziewczyna została oskarżona o morderstwo na swoim nauczycielu muzyki i nie miała zbyt wielu szans na wygranie procesu.  Teraz wszystko wskazuje na to, że Lisa po prostu uciekła.

Akcja dzieli się na trzy części.
W pierwszej części książki Riley tkwi w żałobie po ojcu, zajmuje się odkrywaniem kolejnych jego tajemnic. Dopiero w drugiej odkrywamy, co stało się z jej siostrą - część rozdziałów jest pisana z jej punktu widzenia. W trzeciej dochodzi do rozwikłania zagadki i konfrontacji rodzeństwa z prawdą.
Książka bardzo mi się podobała. Wszystko zaczęło się nie śpiesznie, a rozkręcało jak śnieżna kula, aby dopiero na końcu wybuchnąć, odsłaniając rozwiązanie zagadki. Nie przewidziałam zakończenia, choć w mojej głowie na samym początku pojawiła się myśl: "A co jeśli...". Sam sposób w jaki autorka rozwinęła wątek Lisy jest bardzo przekonujący i nie pozostawia domysłów, ale nie polubiłam tej bohaterki. Według mnie nie musiała słuchać polecenia, tylko zostać i zmierzyć się z rzeczywistością, bo jej sprawa była do wygrania. Dla mnie powiało tchórzostwem.

Do tego poruszono tu temat pokładania przez rodziców zbyt wielkich nadziei w swoim dziecku, a także nie dostrzegania ich potrzeb. Lisa była wyśmienitą skrzypaczką, ale nikt nie dostrzegł, co działo się z nią przez te wszystkie lata. Przeżyła tragedię, która zostawiła na niej namacalny ślad, a rodzina odcięła się od niej, aby chronić jej młodsze rodzeństwo. Musiała wiele przeżyć, aby dojść do względnego ładu w swoim życiu.

Mamy też motyw zemsty, prowadzony przez Danny'ego, na którego spadły największe konsekwencje po stracie siostry. Mamiony przez rodziców, sam nie wiedział, czy jego wspomnienia są bujdą. Brał udział w wojnie, z której wrócił kontuzjowany, a od tej pory mieszka sam w przyczepie, z własnego wyboru. Po tym, jak odkrywa prawdę o swojej siostrze Lisie chce się zemścić za krzywdę, jaką mu wyrządziła. Polubiłam tego bohatera, posiadał dużą dozę zdrowego rozsądku i był trochę niedoceniany przez resztę. Niestety, zakończenie bardzo mnie zawiodło, a szczególnie to w jaki sposób Riley potraktowała swojego brata, który bardzo jej potrzebował w tamtym momencie.

Podsumowując - uważam "Milczącą siostrę" za niezwykle ciekawą lekturę. Bardzo wciąga i trzyma  w oczekiwaniu na rozwiązanie zagadki, a jednocześnie zaskakuje kompletnie nieprzewidywalnymi zwrotami akcji. Jest to książka idealna dla dziewczyn i kobiet, które lubią czytać o  rodzinnych upiorach z szafy. Jak najbardziej polecam.

Ocena - 7/10

Jeszcze więcej Cassandry Clare, część I



Jak mogliście już zauważyć, jestem zupełnie zakochana w twórczości Cassandry Clare - wystarczy spojrzeć na te wszystkie tagi :) - że śledzę wszystkie nowinki ze świata Nocnych Łowców. 

Niektórych ta seria nudzi i musieli ją zmęczyć (a więc lepiej nie czytajcie tego posta, bo się niepotrzebnie zirytujecie), a część z Was kocha ją tak mocno jak ja :) Jak dla mnie książki pani Clare są genialne, świetnie napisane, ze świetnymi bohaterami, akcją, potworami, fantastyką, a żadna inna seria od czasów Harry'ego nie wciągnęła mnie w swój świat tak bardzo. 

Całe szczęście, że Cassandra Clare postanowiła napisać kolejne trzy części "Darów anioła", a pisanie kolejnych tomów przypadło jej do gustu tak bardzo, że zamierza rozszerzyć uniwersum Nocnych Łowców jeszcze bardziej. Większość osób wydaje się krytykować tą postawę, wyrażając jednogłośną opinię: Wszystko dla pieniędzy! (kto ogląda Beczkę ten wie o co chodzi :)). Ale nawet jeśli to prawda (w co wątpię, bo po prostu pani Clare stworzyła niezwykle rozbudowany świat i to nie dziwne, że chce pisać jeszcze więcej o nim)  to mi to nie przeszkadza, dopóki jej książki nadal będą tak wciągające i dobrze napisane jak do tej pory. 

Do tej pory w Polsce wyszło sześć części "Darów anioła" i trzy "Diabelskich maszyn" (obydwie zakończone) oraz "Kroniki Bane'a", czyli zbiór dziesięciu opowiadań o życiu Magnusa napisanych we współpracy z Sarah Rees Brennan i Maureen Johnson (tak, to ta pani od "W śnieżną noc").

Tak więc (bardzo przepraszam moją polonistkę, to silniejsze ode mnie :)) przejdźmy teraz do właściwej części postu, czyli co dzieje się obecnie w świecie Nocnych Łowców.


SERIAL

  serial

W maju zaczęto kręcić w Toronto serial o nazwie Shadowhunters. Produkowany przez ABC Family, reżyserem jest Ed Decter. Ma na razie zajmować się jedynie zdarzeniami z „Darów anioła”, ale nie wyklucza się przeniesienia na mały ekran także „Diabelskich maszyn” (:3 :3 :3). Pilot serialu ma być wypuszczony już jesienią, a emisja serialu ma się zacząć od stycznia przyszłego roku. Nie jest w żaden sposób powiązany z filmem.

Byłam bardzo sceptyczna, co do serialu, ale potem zaczęto wybierać odtwórców głównych ról i są totalnie idealni do swoich ról. Szczególnie Clary, którą tak sobie wyobrażałam, Isabelle, Alec… Nie, właściwie wszyscy. No, oprócz Simona, który jednak ma w sobie wiele simonowatości. Luke, którego gra czarnoskóry Isaiah Mustafa (kojarzycie reklamę Old Spice z koniem? J) jest genialny, a do tego wątek z tym, że jest on policyjnym detektywem szukającym powiązań miedzy demonicznymi morderstwami też jest genialny.

Kat McNamara i Alberto Rosende
Oto kilka zdjęć z planu i lista grających tam aktorów:

Clary Fray – Katherine McNamara (“Próby 
ognia”)
Jace Wayland – Dominic Sherwood (“Akademia wampirów”)
Simon Lewis – Alberto Rosende
Isabelle Lightwood – Emeraude Toubia
Alec Lightwood – Matthew Daddario (brat Alexandry, która grała Annabeth w “Percym”)
Luke Garroway – Isaiah Mustafa (Old Spice!)
Valentine Morgenstern – Alan Van Sprang (“Reign”)
Jocelyn Fray – Maxim Roy
Hodge Starkweather - Jon Cor
Od lewej: serialowi Magnus, Luke, Izzy, Clary, Jace, Alec


Magnus Bane – Harry Shum, Jr (“Glee”)
Raphael - David Castro
Camille - Kaitlyn Leeb



NOWE OKŁADKI

W związku z serialem, wydawnictwo postanowiło wypuścić całą serię w nowych okładkach. Bardzo mi się podobają, i tak właściwie myślę nad kupnem ich (jak na prawdziwą psychofankę przystało J). A oto one:

Na okładkach są w kolejności - Jace, Clary, Simon, Isabelle, Alec, Sebastian.



 Zastanawia mnie tylko, czy okładki kolejnych książek będą w starych okładkach – oby – czy w tych. 


KARTY


Za oceanem wyszedł także zestaw kart z postaciami z serii, który stanowią ekwipunek każdej szanującej się psychofanki (nie, ja jeszcze nie posiadam. Jeszcze. ). 

Shadowhunter Tarot Cards


KODEKS NOCNYCH ŁOWCÓW

Jest to ilustrowana wersja kodeksu, z komentarzami Clary, Jace'a i Simona. Niestety, nie wydana w Polsce, mimo że w Stanach stało się to stosunkowo dawno. Myślę, że byłaby to ciekawa lektura. 
Mamy tam uporządkowane wszystkie elementy uniwersum Nocnych Łowców, do tego w twardej oprawie, z rysunkami. Ech, chciałabym mieć takie cudo.


  

OPOWIEŚCI Z AKADEMII NOCNYCH ŁOWCÓW

Jest to bardzo podobny do „Kronik”, zbiór dziesięciu opowiadań o ty, co działo się z Simonem po tym jak wstąpił do Akademii. Są wydawane mniej więcej co miesiąc w formie e-booka, począwszy od lutego tego roku, co znaczy, że mniej więcej w grudniu zostaną wydane w Stanach w formie papierowej. Mam nadzieję, że tym razem wydawnictwo MAG wyda je szybciej niż „Kroniki” J
Tak jak poprzednio Cassandra Clare napisała je współpracując z Sarah Rees Brennan, Maureen Johnson i Robin Wasserman. 


Strzelający z łuku Simon w swojej koszulce z napisem Made in Brooklyn - czego chcieć więcej? :)
A oto krótki (przetłumaczone przeze mnie) informacje o każdym z opowiadań:

1. Witaj w Akademii (Welcome to Academy)

Po tym jak Simon żył jako Przyziemny i wampir, nigdy nie spodziewał się, że pewnego dnia zostanie Nocnym Łowcą i wstąpi do Akademii. Dzisiaj zaczyna swój pierwszy dzień. Będziemy obserwować jak mijają mu kolejne miesiące w Akademii, podążając śladem Willa, Clary czy Jace'a, a także odnajdziemy odpowiedzi na pytania: Czy Simon i Clary znowu będą przyjaciółmi? Co stanie się z Simonem i Isabelle? Simonem i jego rodziną?

2.  Zaginiony Herondale (The Lost Herondale)
Simon uczy się o najgorszym przestępstwie, jakie może popełnić Nocny Łowca - zdezertować i zostawić swoich towarzyszy, Na początku dziewiętnastego wieku Tobias Herondale porzucił ich w środku bitwy i pozwolił zginąć. Jego życie było ocalone, ale on nigdy nie wrócił, a Clave zabrało życie jego żony zamiast jego. Simon i jego koledzy były zaszokowani brutalnością, gdy okazało się, że kobieta była w ciąży. Ale co jeśli dziecko przeżyło... a na świecie istnieje zaginiona linia Herondale'ów?

3. Nikczemnik z Whitechapel (The Whitechapel Fiend)
Simon poznaje prawdę o mordach Kuby Rozpruwacza, który został powstrzymany przez Willa Herondale'a, jego parabatai i londyński Instytut.

4. Nic prócz cieni (Nothing But Shadows)
Simon poznaje system działania Akademii i niezwykłą drogę Jamesa Herondale'a i Matthew Fairchilda do zostania przyjaciółmi i parabatai.

5. Zło, które kochamy (The Evil We Love)
Opowieść o Kręgu Valentine'a w Akademii Nocnych Łowców.

6. Bladzi królowie i książęta (Pale King And Princes)
Simon spotkał się z Podziemnymi i dostał reprymendę za nieprzestrzeganie zasad Akademii odnośnie Podziemnych. Historia w historii - będąc w Akademii, Andrew Blackthorn zostaje zauroczony przez faerie i ma z nią dwoje dzieci, Helen i Marka.

7. Ugryzienie w język (Bitter In Tongue)
Kiedy faerie porywają Simona, on spotyka Marka Blackthorna, Nocnego Łowcę i członka Dzikiego Zastępu.

8. Ognista próba (The Fiery Trial)
Emma Carstairs i Julian Blackthorn zostają parabatai. Simon i Clary zostają ich świadkami oraz widzą jak odgrywa się cały proces. Chcą zostać parabatai jak tylko Simon ukończy szkołę, a także dlatego że Emma poprosiła Clary. Rytuał przebiega jednak niespodziewanie...


9. Urodzony niekończącej się nocy (Born To Endless Night)
Simon, zresztą jak reszta Akademii, jest zaszokowany, gdy na schodach Akademii znaleziono małe dziecko czarownika o granatowej skórze. Oddano je pod opiekę Magnusa Bane'a, który był akurat na wykładach, a on musiał zabrać je ze sobą do domu - tymczasowo oczywiście - i swojego chłopaka.

10. Anioły dwa razy zstępują (Angels Twice Descending) 
Ktoś przeżyje i ktoś umrze na Ceremonii Wstąpienia Simona.

To wszystko ze strony Cassie (link). Przepraszam za ewentualne błędy :)
Według mnie opowiadania zapowiadają się naprawdę ciekawie, szczególnie, że pełno w nich Simona, którego uwielbiam i interesuje mnie, jak udało mu się wdrożyć w życie Nocnego Łowcy,

To już wszystko na dziś, a jutro kolejna część, ale tym razem powiem o kolejnych trylogiach z uniwersum Nocnych Łowców, jakie planuje Cassie :)

piątek, 12 czerwca 2015

Stosik czerwcowy

Dzisiaj mam dla was także stosik czerwcowy, pierwszy na blogu :) Nie jest zbyt okazały, ale wszystkie książki z niego należą do mnie i moja biblioteczka wzbogaciła się w tym miesiącu o dwie książki.



1. "Córka dymu i kości" - Laini Taylor   kupiona lata świetle temu za 10 zł w promocji w Matrasie
2. "Czerwone jak krew" - Salla Simukka  kupiona dwa tygodnie temu za 16 zł w promocji na empik.com
3. "Korona w mroku" - Sarah J. Mass  jw. (seria chodzi za mną od dawna, zupełnie w moim klimacie, teraz pozostaje tylko zdobyć pierwszą część :))
4. "Zaginiona dziewczyna" - Gillian Flynn  dostałam na święta, przeczytana na wycieczce, recenzja już niedługo
5. "Wróżbiarze" - Libba Bray  kupiona hen dawno temu na świecie książki, w promocji za kilka złotych


Co z tego stosika sami macie ochotę przeczytać? Co polecacie najpierw? :)

Coffee Book Tag


Nazwa mojego bloga - with coffee and books - nie wzięła się znikąd :) 
Jestem nałogowym pożeraczem książek i pijaczem kawy, i to dlatego chciałam, aby miejsce w którym będę pisać najbardziej kojarzyło mi się z samą sobą.
Czytając książki zawsze mam przy sobie kubek mocnej kawy z mlekiem i tylko dla kolejnej dawki tego wspaniałego napoju (Aztecy, kocham was za wynalezienie kawy!) jestem w stanie oderwać się od lektury, dlatego przybijam piątkę wszystkim innych kawoholikom!


Teraz zapraszam was na post idealnie komponujący się z moim kawowo-książkowym blogiem, czyli Coffee Book Tag! :)




Czarna kawa - seria, w którą ciężko się wbić, ale ma wielu fanów
Jak dla mnie jest to seria "Tunele" autorstwa Rodericka Gordona i Briana Williamsa. Pierwszą część dostałam daaawno temu na trzynaste urodziny i przeczytałam, ale dopiero za drugim razem w pełni zrozumiałam fabułę. Zniechęciło mnie to do serii, ale ostatnio kupowałam po kolei wszystkie tomy (były duże promocje na tą serie m.in w Świecie Książki, a szóstą ostatnią część kupiłam na empik.com za 6,99 - okazja życia haha) i zamierzam przeczytać w wakacje, jak tylko zdobędę czwartą część.

Miętowa mocca - książka, która zyskała szczególną popularność w zimie lub inny uroczysty czas w roku
Zdecydowanie "W śnieżną noc" Johna Greena, Maureen Johnson i Lauren Myracle. Ta książka była wszędzie, a dlatego mam ją na swojej półce. Nawet moja babcia na nią natrafiła i sprawiła mi ją na Gwiazdkę, a ona w ogóle nie wie, co młodzież teraz czyta :)

Gorąca czekolada - ulubiona książka z dzieciństwa
Kocham Astrid Lindgren i to jej książki czytałam w dzieciństwie, ale szczególną miłością darzę "Ronję, córkę rozbójnika". (Chciałam być taka oryginalna i nie wstawić tu Harry'ego, ale tak naprawdę trzaskałam jedna część Harry'ego za drugą, a kiedy skończyłam zaczynałam jeszcze raz :))

Podwójne espresso - książka, która trzymała cię w napięciu od początku do końca
"Dallas' 63" Stephena Kinga - to jest taka wspaniała książka! :) Serio, trochę drętwy początek, ale potem te wszystkie podróże w czasie... Dla tych co lubią zastanawiać się, co by było gdyby historia potoczyła się inaczej.

Starbucks - książka, którą widzisz wszędzie
Nie wiem, czy "Zniszcz ten dziennik" można nazwać książką, według mnie nie, ale widzę go wszędzie. Wszędzie. A jeśli chodzi o książkę to "Maybe someday" Colleen Hoover. Przeczytałam i jak dla mnie nieco przereklamowana i gorsza od innych książek tej autorki, a wątek choroby Ridge'a nie trzyma się kupy.

Hipsterska kawiarnia - książka, która została napisana przez indie* autora
Chyba właśnie Colleen Hoover wstawiła swoją książkę "Hopeless" na amazon jako wersję elektroniczną, a dopiero potem zyskała popularność. Czy to się liczy? :0

Ups! Przypadkiem dostałam bezkofeinową - książka, po której spodziewałeś się więcej
Wspomniane wyżej "Maybe someday" mnie ciut rozczarowało, ale i tak wielkim rozczarowaniem tej wiosny jest "Następczyni" Kiery Cass (recenzja). Serio - fabuła opierająca się na głupim pomyśle, nadęta bohaterka i autorka, która rozwaliła oryginalny pomysł (selekcja dla księżniczki, 35 rywalizujących chłopaków, czterdziestoletni America i Maxon, zniesione kasty).  

Idealne połączenie - książka lub seria zarówno gorzka i słodka, ale ostatecznie przypadła ci do gustu
Myślę, że taką serią jest "Trylogia czasu" niemieckiej autorki Kerstin Gier. Cała historia jest opowiedziana w sposób lekki, przez Gwen, która jest zwyczajną dziewczyną i nie sposób jej nie lubić :) Ale to zakończenie i ta sprawa z nieśmiertelnością była taka... dziwna? Nie wiem, jak to określić, ale serię naprawdę lubię.

Muszę przyznać, że uwielbiam tagi! Znacie jakieś ciekawe, chcielibyście wkleić mi linka do swoich w komentarzu lub zaprosić do jakiegoś, byłoby mi bardzo miło :)

Na sam koniec chciałabym bardzo przeprosić za brak odzewu z mojej strony przez ostatnie kilka dni, ale byłam na wycieczce (dzika puszcza, jezioro, brak zasięgu, znacie klimaty :)), a wróciłam dopiero wczoraj w nocy. Mam już kilka pomysłów na posty - tag, dwie recenzje i dwie niespodzianki (fani Cassandry Clare - a nawet tacy psychofani jak ja - szykujcie się!).
A jeszcze dzisiaj - stosik! :)



niedziela, 7 czerwca 2015

5 typów bohaterów, jakich spotkasz w młodzieżówce







Ostatnio zamieściłam swoją listę charakterystycznych dla młodzieżówek bohaterek, a teraz czas na panów :) Oto moja lista najczęściej spotykanych bohaterów, a więc rozsiądź się wygodnie z kawą w ręku (w końcu nazwa bloga zobowiązuje :)) i zaczynajmy!


UWAGA, post prezentuje tylko moje osobiste przemyślenia, z którymi możesz zupełnie się nie zgadzać. I zawiera także śladowe ilości ironii. A teraz możesz z czystym sumieniem czytać dalej :)



Pseudodupek

Jest niemiły, prostacki i krytykuje główną bohaterkę. Zazwyczaj po takim zdarzeniu główna bohaterka wzdryga się na myśl o tym, że cokolwiek może ich łączyć, tak naprawdę jest już na jedno jego skinienie. Charakteryzuje się wyjątkową urodą, imponującą muskulaturą oraz oczami, w których główna bohaterka widzi także troskę o swoje dobro i czułość. Tak, jasne.

Tak jak w przypadku Zwykłej niezwykłej, dzieli się na dwie podgrupy:

a) A jednak dupek
Czyli po prostu jest dupkiem, mimo głębi swojego spojrzenia, którego znaczenie bohaterka wyidealizowała. Dlaczego jest dupkiem? Bo może. Nie ma do tego żadnej ideologii, a tylko terapia wstrząsowa (albo Zwykła niezwykła odłamu skrajnie-irytującego jest w stanie go zmienić, bo w niej odkrywa swoją wielką true love od pierwszego wejrzenia)  może go zmienić.

Przykłady: Clancy Gray, Daemon Black, Patch Cipriano

b) Biedny pokrzywdzony przez los broniacy się przed resztą świata dupek
To odłam,  który zdominował obecny rynek książkowy. Biedny pokrzywdzony przez los broniący się przed resztą świata dupek jest wszędzie! Znajdzie się, gdziekolwiek się nie ukryjesz. Wytropi cię, jeśli będziesz na drugim końcu świata. Lepiej się strzeż, choć biedak chce ci tylko opowiedzieć o swoich traumatycznych przejściach.
Zazwyczaj jest przystojny. Dlaczego? Bo nie ukrywajmy, to powieści dla nastolatek. W jego życiu stało się coś złego, coś co kazało zamknąć mu się w sobie i grać Pseudodupka. Niekiedy zmienia swoje nastawienie do życia, oczywiście pod wpływem jakiejś panienki, ale tylko Wojowniczka albo Charakterna dokona tego tak, że od razu zakochamy się w jego nowej wersji. Gdy dokona tego Pokrzywdzona przez los, z którą liżą sobie nawzajem rany dostajemy ckliwą opowiastkę o tym, jak wspólnie pokonują kolejne przeciwności losu, a kolejnej takiej historii po prostu nie da się znieść.



Przykłady: Will Herondale, Jace Lightwood, Dean Holder, Adrian Iwaszkow



Ginący gatunek 

Jest miły i sympatyczny, ale umie powiedzieć kilka słów prawdy. Nie zachowuje się jak cham czy prostak. Do tego jest tylko człowiekiem, a więc nie musi być doskonały. Często niezauważany przez główne bohaterki, bo nie prawi jej tandetnych komplementów. Zazwyczaj musi się nieźle napracować, żeby zdobyć jej serce, ale w 75% przypadków przegrywa z Pseudodupkiem czy Przystojnym przystojniakiem.
Ma inne zainteresowania niż wszyscy, a do tego w 90% przypadków jest przystojny. Jest w stanie przytrzymać włosy swojej wybrance, gdy będzie wymiotować po suto zakrapianej imprezie, ale też stawić czoła jej wymagającej i konserwatywnej rodzinie. Nic tylko brać w ciemno, a ten typ to 50%  (reszta należy do Biednych pokrzywdzonych przez los broniących się przed resztą świata dupków) wszystkich bohaterów, o które toczą krwawe boje czytelniczki. A to wszystko z miłości.

Przykłady: Harry Potter, Augustus Waters, Peeta Mellark, Maxon Schreave, Carter West, Liam Stewart, Gideon de Villeries



Najlepszy przyjaciel

Zna główną bohaterkę tak długo, że zdążył poznać jej wszystkie sekrety, a właściwie ona nie ma przed nim żadnych. Poznali się w przedszkolu/szkole/lesie/ulicy/bibliotece i innym bardzo oryginalnym miejscu. Zazwyczaj jest przystojny, ale główna bohaterka go nie zauważa, względnie podkochuje się, ale oczywiście nic mu nie mówi - przecież powinien się domyślić, prawda?
Często wykorzystywany przez główną bohaterkę do podwożenia czy drobnych prac budowlano-naprawczych. Jest gotów dla niej na wszystko. W 85% przypadków postać Najlepszego przyjaciela wykorzystywana jest do zrobienia miłosnego trójkąta, a walkę o serce głównej bohaterki zwykle przegrywa. Life is brutal, twoje kilkunastoletnie oddanie i lojalność odeszło w zapomnienie, gdy przed oczami głównej bohaterki pojawił się sześciopak

Przykłady: Simon Lewis, Gale Hawthorne, Alex Stewart, Kilorn ("Czerwona królowa"), Ron Weasley



Przystojny przystojniak

Znany z tego, że jest przystojny. Zazwyczaj nie posiada zbyt rozbudowanej części mózgu odpowiadającej za myślenie, chodzi po świecie targany przez hormony.
Często gra na wysokich pozycjach w modnych amerykańskich grach zespołowych i jego głównym zajęciem jest wyrywanie lasek na imprezach, których nie pamięta.
Zazwyczaj nie wiąże się z nimi na stałe, ale gdy trafi na podatny grunt (czytaj: Zwykła niezwykła albo Pokrzywdzona przez los) potrafi się zmienić. Mimo to traktowany jako bohater negatywny. Szerzej znany jako dupek.

Przykłady: Rush Finlay, Grayson (z "Hopeless"), Asher Beal ("Wybacz mi, Leonardzie")


Tak, to nasz nowy Q znany też jako Isaac

Ofiara

Jest nielubiany w swoim liceum. Często kujon ukrywający się za okularami i stosem książek. W innej wersji - totalny nerd. Właściwie nigdy nie miał dziewczyny, a rozmawiał jedynie z kilkoma przedstawicielkami tej drugiej płci, włączając w to swoją matkę. Całe dnie spędza nad książkami/grając w gry komputerowe, a potem dyskutuje o tym ze swoimi równie dojrzałymi jak on kolegami. Po prostu nie jest kompatybilny z resztą świata.
Raczej się nie zmienia, może pod wpływem Charakternej stanie się bardziej Ginącym gatunkiem, ale czasami zmiany nie są możliwe. Jego szanse na znalezienie żony maleją za każdym razem, gdy wkłada tą okropną zieloną koszulę w palemki i zaczyna mówić przez nos (skrajny przypadek). Tak właściwie to podoba się głównie kujonkom, należących do Zwykłych niezwykłych albo Słodkich bezbronnych.

Przykłady: Colin Singleton, Quentin Jacobsen, Miles Halter, Neville Longbottom*

*który w piękny i godny podziwu sposób z Ofiary ewoluuje do Ginącego gatunku. Kocham cię, Neville!



To już koniec mojego zestawienia bohaterów. Jeśli masz ochotę coś dodać, zgłosić jakiś innych kandydatów do tych typów,  z chęcią ich poznam! Piszcie w komentarzach :)


sobota, 6 czerwca 2015

Colourful Book Tag

Zapraszam na kolejny, tym razem kolorowy tag :)


SZARY to kolor ponadczasowy - Książka, która może być uznana za ponadczasową.
Taka, którą można czytać w obojętnie w jakim wieku i niezależnie od upływu jej lat, tak? Myślę,  że za taką książkę można uznać „Lwa, czarownicę i starą szafę” oraz resztę serii o Narnii C. S. Lewisa. Gdy czytasz to będąc dzieckiem skupiasz się na przygodach głównych bohaterów, a czytając ją będąc dorosłym dostrzegasz ogrom całe tej symboliki, którą wplótł tam autor. Po prostu magia J

CZARNY jest kolorem silnych emocji - Książka, która wywołała u ciebie największe emocje.
Duże emocje wywołało czytane przeze mnie „Zabić drozda” Harper Lee. Naprawdę, ta książka jest absolutnie genialna! Jeśli jeszcze jej nie przeczytałeś, to co tu jeszcze robisz? J

BIAŁY to symbol neutralności  - Książka do której jesteś neutralnie nastawiona
Cóż, polecali to przeczytałam. Nic szczególnego. Nie było źle, ale spodziewałam się, czego mocniejszego jakiegoś efektu łał. Mowa o „Niezbędniku obserwatorów gwiazd” Matthew Quicka.

NIEBIESKI, kolor wytrwałości, niezawodności - Książka, która cię nie zawiodła, mimo różnych opinii na jej temat.
Za taką książkę mogę uznać „Jedyną” Kiery Cass, bo pomimo różnych opinii na jej temat, często właśnie krytykujących zakończenie Selekcji, ja naprawdę nie mam do niej żadnych strasznych zarzutów J

ZIELONY jest kolorem nadziei- Książka która dała ci nadzieję.
Mam idealną książkę do tej kategorii! Po jej przeczytaniu miałam w głowie jeden wielki chaos, bo wiecie, co mnie przeraziło? Główny bohater miał identyczne przemyślenia co ja, ale on planował spektakularne samobójstwo… „Wybacz mi, Leonardzie” Matthew Quicka jest wspaniałą książką, naprawdę rzadko spotyka się tak dobre książki dla młodzieży. Dała mi nadzieję, że są jeszcze ludzie.

ŻÓŁTY, kolor słońca i radości -  Książka z którą wiążesz najwięcej wspomnień.
Czy wspominałam już, jak bardzo kocham Astrid Lindgren? Nie? No to, kocham ją! J Uwielbiałam wszystkie jej książki, ale jako mniejsza ja miałam na półce tylko jedną, swoją ulubioną po wsze czasy – „Ronję, córkę rozbójnika”. Jakiś czas temu przeczytałam ją jeszcze raz, i uwielbiam Ronję i Birka jeszcze bardziej.

CZERWONY to kolor miłości, ale i również nienawiści - Książka którą kochasz i nienawidzisz jednocześnie.
Nie ma tak, że nienawidzę jakiejś książki. No bo jak to? J Ale książką, którą absolutnie, bezgranicznie kocham jest „Mechaniczna księżniczka” Cassandry Clare (jeżu, nawet w tym tagu pojawia się CC). Nienawidzę jedynie tego, że dzień po jej przeczytaniu wyglądałam jak królik, bo całą noc spędziłam na czytaniu jej i ryczeniu w poduszkę.

ZŁOTY to symbol bogactwa - Książka, która była prawdziwym bogactwem, jeśli chodzi o treść na jej kartach.

Jak dla mnie „Czerwona królowa” Victorii Aveyard. Tam jest dosłownie wszystko! Całkowity miszmasz gatunków J

To już koniec mojego tagu. Do wykonania go zapraszam wszystkich chętnych :)

czwartek, 4 czerwca 2015

5 typów bohaterek, które spotkasz w młodzieżówce


Wszyscy znamy to uczucie, gdy czytasz książkę, zagłębiasz się w fabułę i nagle do twojej głowy przychodzi myśl „Co? Znowu to samo? Czy X to bliźniacza siostra Y?”.


Tak, też mam tak bardzo często. Teraz ja, Natalia Łucja łowczyni schematów, przedstawiam wam efekty moich dogłębnych badań.


(UWAGA, post prezentuje tylko moje osobiste przemyślenia, z którymi możesz zupełnie się nie zgadzać. I zawiera też śladowe ilości ironii. A teraz możesz z czystym sumieniem czytać dalej J).



Zwykła niezwykła


Jest zupełnie zwyczajną nastolatką. Wyróżnia się jakaś konkretną cechą, ale nie charakteru, lecz wyglądu, co w praktyce daje same rude, rudawe lub kasztanowowłose bohaterki. Cóż. Wiedzą, co to Internet, memy i metro. Używają lokówek czy prostownic, ale nawet rano, w wyciągniętych piżamach olśniewają swoim pięknem (przypadkowe wtrącenia/okrzyki podziwu/gwizdy stanowią część fabuły 75% książek z taką bohaterką).

Istnieją dwa odłamy:

a) odłam neutralno-pozytywny

Jej życie wyglądało normalnie i właściwie podobne do twojego, do czasu gdy...
No właśnie. W jej życiu nastąpił wstrząs, odkryła coś niezwykłego czy ujawniła się jakaś cecha. Na przykład wyrosła druga para uszu na środku czoła. Mimo to lubisz ją, bo zaimponowała ci tym, jak szybko odnalazła się w nowej sytuacji. Czasami zamienia się w Wojowniczkę albo Charakterną.
Albo po prostu jest to bohaterka, którą możesz spotkać w realnym życiu, ale odróżniająca się czymś od innych.
Przykłady - Clary Fray, Tessa Gray, Gwendolyn Shepherd, Mia Hall, Hazel Grace Lancaster, Amber Appleton

b) odłam skrajno-irytujący

Jest piękna, perfekcyjna, doskonała. Zdobyła najlepszego chłopaka z możliwych, a bez niego to jak bez płuc. Świetnie odnalazła się w nowej sytuacji, ale przy okazji straciła wiele na wiarygodności. Uważana za wyjątkowo dojrzałą na swój wiek, ale zakochuje się bardzo szybko. No tak, w końcu nigdy wcześniej nie miała chłopaka i nie chodziła na imprezy. Ale w końcu każda zmiana pociąga za sobą inne. 

Przykłady - Bella Swan, Nora Grey, Kate Swartz*




Pokrzywdzona przez los

Straciła ojca, matkę, siostrę lub brata. W skrajnych przypadkach wszystkich, a do tego jeszcze została bez dachu nad głową i pieniędzy. Lub życie odcisnęło na niej jakiekolwiek inne piętno.
W takim przypadku nie pozostaje jej nic innego jak przywdzianie żałoby i rozglądanie się za wielką miłością jej życia  (najczęściej przybierającą formę młodzieńca o wzorcowej muskulaturze, często tak samo pokrzywdzonego przez los jak ona) , która pomoże uleczyć jej rany (lub rany obydwojga).
Najczęściej to typ nieśmiałej zakonnicy, do której trudno dotrzeć, ponieważ zawiodła się na ludziach i cierpi. Nie ufa nikomu i lubi podkreślać, jacy inni są niedojrzali, ponieważ nie przeżyli takich tragedii, co ona.
90% z nich odznacza się wyjątkową urodą, są często komplementowane. Jakoś trzeba było wynagrodzić ich stratę, prawda?
Przykłady – Kelsey Summers, Blaire Wynns, Emma Thomas.


Wojowniczka

Ma przy sobie broń. 
Łuki, noże, pistolety to dla niej nic. Mogłaby napisać encyklopedię survivalową albo prowadzić kursy dla Pokrzywdzonych przez los. Zwykle opiekuje się jakąś Słodką bezbronną, czasami zajmuje się jeszcze jakimś typowo męskim zajęciem.
Budzi w płci przeciwnej mieszaninę podziwu i strachu. Wie, co to sarkazm i jak go używać. Stawia na swoim i trudno jej zaimponować. Trudno przejść koło niej obojętnie i wzbudza wiele, często skrajnych, uczuć.  Na pewno jeszcze wiele razy cię zaskoczy.
Jeśli masz ochotę zadrzeć z nimi, szykuj się do walki (masz 50% szans, że dożyjesz przyjazdu karetki). 

Przykłady - Isabelle Lightwood, Rose Hathaway, Katniss Everdeen, Annabeth Chase, Celaena Sardothien


Charakterna

Nie sposób jej pomylić z kimkolwiek innym. Ma swoje zdanie, a także swoje za uszami. Wzbudza pozytywne emocje, cechuje się indywidualnością. Nie chowa głowy w piasek w obliczu zagrożenia. Jest szczera i silna, zaangażowana, wzbudza podziw w innych. Zna swoją wartość i ma poczucie humoru. 
O wiele bardziej zrani cię słowami niż ty ją. Zgasi cię szybciej niż myślisz. Lepiej mieć z nią dobre relacje, jeśli nie chcesz mieć kłopotów. 
To delikatniejsza wersja Wojowniczki, niekoniecznie obytej z bronią - jej orężem może być jej indywidualność.
Przykłady - Ginny Weasley, Luna Lovegood, Charlotte Branwell, Sophie Collins, Sydney Blake, Lena Halloway



Słodka bezbronna

Za bardzo to nie wie, co robić. Zdarza jej się załamywać ręce i czekać na podjęcie decyzji przez kogo innego.  Często wymaga profesjonalnej opieki i nadzoru. Choć w jej życiu dużo się dzieje, jest odstawiona na boczny tor. Właściwie to sama tam przyszła i usiadła. Żyje w cieniu swojej najlepszej przyjaciółki/siostry/współlokatorki, ale dobrze jej z tym. Nie kwestionuje niczego. Raczej małe szanse, że cokolwiek się zmieni.
Jak wykonać test, który pokaże, czy dana bohaterka jest Słodką bezbronną? Zamień ją rolami z Wojowniczką i zobacz co się stanie.
Przykłady - Prim Everdeen, Lissa Dragomir


To już koniec mojego zestawienia. Już w niedzielę będzie można spodziewać się zestawienia "5 typów bohaterów, których spotkasz w młodzieżówce". Pozdrawiam! :)

*te dwie ostatnie i tak wypadają blado przy tej pierwszej