Nie za bardzo mi po drodze z polskimi autorami, raczej ich nie czytam, chociaż też nie zapieram się przed nimi jakoś specjalnie. „W ogniu” to moja pierwsza książka od Ewy Seno, serii „Antilia” nie czytałam. Nie miałam zbyt wielkich oczekiwań, opis mnie zaciekawił, ale bez szaleństw. Jednak przeczytałam i właściwie nawet nie żałuję.
Blog o tematyce okołoksiążkowej, recenzyjnej, zawierający śladowe ilości sarkazmu, ale za to całkowicie subiektywny!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 6/10. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 6/10. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 24 lipca 2016
czwartek, 21 lipca 2016
#55. "Życie i śmierć" - Stephenie Meyer
Pamiętam jak sięgnęłam po „Zmierzch” jakoś na początku gimnazjum. Chorowałam i przez tydzień pochłonęłam całe cztery części. Ba, nawet wtedy wiedziałam, że nie jest to literatura wysokich lotów ani nawet szczególnie dobra, ale nie można powiedzieć, że nie wciąga.
Po tym jak dowiedziałam się, że autorka napisała remake pierwszej części serii z ciekawości postanowiłam, że sięgnę. Akurat niedawno natrafiłam na nią w bibliotece, więc zapraszam do zapoznania się z moją opinią na temat tej książki :)
![]() |
| źródło |
środa, 2 marca 2016
#19. "Lawendowy pokój" - Nina George
Tytuł: Lawendowy pokój
Autor: Nina George
Wydawnictwo: OtwarteData wydania: 30 lipca 2014
Ilość stron: 344
W swojej księgarni – o wiele mówiącej nazwie "Apteka Literacka" – Jean Perdu sprzedaje książki tak jak farmaceuta medykamenty. Umiejętnie rozpoznaje, co ktoś nosi w sercu, i proponuje odpowiednią fabułę na konkretny problem. Nie potrafi jednak uleczyć własnego cierpienia, które zaczęło się pewnej nocy wiele lat temu, kiedy odeszła od niego ukochana kobieta.
Wszystko się zmienia, gdy Jean w końcu otwiera pozostawiony przez nią list. Wcześniej nie miał odwagi go przeczytać…
Zachwycająca historia o miłości, która przywraca do życia.(opis wydawnictwa)
środa, 17 czerwca 2015
#08. "Córka dymu i kości" - Laini Taylor

Tytuł: Córka dymu i kości
Autor: Laini Taylor
Wydawnictwo: Amber
Data wydania:
Ilość stron:
„Córka dymu i kości jest mroczna, zmysłowa, niepokojąca, niejednoznaczna. Wyobraźnia olśniewa, język jest piękny, każde słowo coś znaczy. A miłość… przerywa granice, przekracza czas i przestrzeń.”
Na wszystkich kontynentach na drzwiach domów pojawiają się czarne odciski dłoni. Wypalają je skrzydlaci nieznajomi, którzy wkradają się do naszego świata przez szczelinę w niebie…
Przemierzająca kręte uliczki zasypanej śniegiem Pragi siedemnastolatka ze szkoły sztuk plastycznych zostanie wkrótce uwikłana w brutalną wojnę istot nie z tego świata. I odkryje prawdę o sobie – zrodzonej z dymu i kości…
Jej szkicowniki są pełne potworów. Mówi w wielu językach, nie tylko ludzkich. Ma jaskrawoniebieskie niefarbowane włosy, niezwykłe tatuaże i blizny. Kim jest?
Karou prowadzi podwójne życie: jedno w Pradze jako utalentowana i tajemnicza artystka, drugie w sekretnym sklepie, gdzie rządzi Brimstone – Dealer Marzeń. Karou nie wie,skąd przybywa i czy jest tylko człowiekiem. Nie wie, po co wyrusza przez magiczny portal na ryzykowne wyprawy. I nie wie, do którego świata należy. Dopóki nie spotka najpiękniejszej istoty: mężczyzny o skrzydłach z płomienia, ustach bez uśmiechu i oczach koloru ognia, których spojrzenie jest jak płonący lont wypalający powietrze pomiędzy nimi.
Akiva staje się jej tak bliski, jakby kochała go całe życie… (opis wydawnictwa)
Siedemnastoletnia
Karou prowadzi podwójne życie - jako praska artystka, uczennica i przyjaciółka
Zuzany, a drugie jako wysłanniczka i pomagierka tajemniczego Brimstone'a,
zbieracza zębów. Dziewczyna właściwie nie wie, kim jest, kim są jej rodzice,
ani co dokładnie robi dla Brimstone’a. To on i dwie tajemnicze chimery -
człekokształtne istoty o takich cechach jak kozie rogi, czy ciało ze
splecionych węży - wychowały Karou. Pewnego dnia jednak jej opiekunowie
znikają, a wrota do przejścia do ich świata zostają zamknięte. W tym samym
czasie Karou poznaje Akivę, przystojnego przedstawiciela wrogiej dla
chimer rasy - serafinów.
Fabuła jest dość
zagmatwana i ciężko było mi się przez nią przebić. Zaczęło się dość spokojnie,
autorka powoli wprowadziła nas w rozwój wydarzeń, a potem nastąpił istny
armagedon. Naprawdę, łatwo się pogubić, a wiele scen m.in. walki z rodzeństwem
Akivy wydało mi się po prostu niepotrzebnych. Dużą wadą było to, że autorka
operowała dość skomplikowanym, kwiecistym czasami językiem. Może to wina
tłumaczenia, nie wiem, nie jestem w stanie stwierdzić. Przeszkadzało mi to
trochę w odbiorze tekstu, nie potrafiłam się skupić.
Kolejną rzeczą,
która kuła mnie w oczy podczas lektury "Córki..." jest niedopracowanie
świata przedstawionego. Z jednej strony mamy przepiękną Pragę, której tak jak i
na żywo był bardzo wyczuwalny, z drugiej świat nadnaturalny. Nie jestem w
stanie odpowiedzieć, dlaczego Brimstone zbierał zęby czy kim dokładnie są
serafinowie, mimo że skończyłam czytać książkę wczoraj. Nic nie jest dokładnie
i jasno wytłumaczone, zupełnie jakby autorka chciała pogrążyć wszystko w
mrocznej tajemniczości. Niestety,
według mnie zabieg po prostu się nie udał.
Na plus oceniam
jednak kreacje głównych i pobocznych bohaterów. Wszyscy byli przekonujący i w
miarę oryginalni, ale bije ich na głowę Karou. Karou, której imię w języku
chimer oznacza nadzieję, ma tatuaże na rękaw, czarne oczy i... niebieskie włosy.
Wyróżnia się ze świata ludzi także niezwykłym plastycznym talentem i
nieograniczoną wyobraźnią. Nikt nie wie, że wszystkie jej opowieści o wyprawach
i chimerach są prawdą. Karou nie jest bezwolna, zamknięta w sobie czy
niezdarna, tylko waleczna, pewna siebie i nieirytująca. Jej przyjaciółki Zuzany
nie da się nie lubić, jest bardzo lojalna i wierna, mimo wielu tajemnic i
dziwnego zachowania Karou nadal przy niej trwa. Akiva ani mnie ziębi, ani
chłodzi, wydaje mi się być dość wyprany z charakteru, ale jego historia i
wytrwałość mnie urzekły, a on ma duże szanse, aby w kolejnych częściach pokazać
więcej charakteru, a mniej klaty.
Podsumowując –
„Córka dymu i kości” to ciekawa, oryginalna książka z ciekawymi bohaterami.
Niestety, wykonanie wyszło autorce trochę gorzej. Polecam jej przeczytanie
osobom, które lubią fantastykę, ale nie tym którzy dopiero zaczynają z nią
przygodę, bo mogą się zrazić. Nie wiem, czy przeczytam kolejne części, chyba że
znajdę w bibliotece.
Ocena – 6/10
Subskrybuj:
Posty (Atom)

