środa, 4 maja 2016

#34. "Opactwo Northanger" - Jane Austen



Tytuł: "Opactwo Northanger"
Autor: Jane Austen
Data wydania: 30 kwietnia 2014
Wydawnictwo: Świat Książki
Ilość stron: 240



Napisana z finezją i humorem parodia popularnych na przełomie XVIII i XIX stulecia powieści gotyckich.
Młoda i przemiła, choć trochę naiwna panna Katarzyna Morland jest zafascynowana powieściami gotyckimi. Gdy poznaje nowych przyjaciół i zostaje przez nich zaproszona do starego opactwa Northanger, ma nadzieję, że uda jej się odkryć jakąś niewyjaśnioną od lat tajemnicę i przeżyć przygodę. Znajduje jednak coś zupełnie innego. Coś, o czym skrycie marzyła… (opis wydawnictwa)




"Kobieta, która ma nieszczęście coś wiedzieć, winna to najstaranniej ukrywać."

"Nic nie może usprawiedliwić młodej damy, jeśli odda swoje serce młodemu człowiekowi, zanim ten wyzna jej swoją miłość."



Jakoś w sierpniu zeszłego roku zobaczyłam książki ze wspaniałej i przepięknej serii Angielski Ogród wydawnictwa Świat Książki, więc będąc jeszcze na fali ekscytacji po ledwo przeczytanej „Dumie i uprzedzeniu” zamówiłam sobie kilka pozycji z tej serii. Tuż obok „Wichrowych wzgórz” i „Mansfield Park” znalazło się „Opactwo Northanger”. Niedawno miałam trochę więcej wolnego czasu i w ramach terapii po „Świetle, którego nie widać” postanowiłam sięgnąć właśnie po nią.

Cała akcja w dużym skrócie zaczyna się, gdy siedemnastoletnia Katarzyna Morland dostaje zaproszenie od przyjaciół rodziny i wyjeżdża do Bath, aby „wejść na salony”. Szybko zaprzyjaźnia się z Izabellą Thorpe i poznaje Henry’ego Tilneya, co do którego szybko zaczyna żywić cieplejsze uczucia. W końcu jedzie z nim i jego siostrą na odwiedziny do tajemniczego opactwa Northanger, ich rodowej siedziby. Na tym mniej więcej opiera się cała fabuła.

Od razu muszę zaznaczyć, że historia opisana w tej powieści nie jest niczym odkrywczym czy oryginalnym. Ba, wie to sama autorka, Jane Austen. To idealny przykład książki, gdzie styl pisania autora i wykreowane przez niego postacie zupełnie ją wybraniają. Jane Austen to fenomenalna pisarka. Wspaniale pisze bohaterów, dialogi, jest obdarzona ciętym jak na tamte czasy językiem, lekkością pióra i zmysłem obserwacji. Bardzo zgrabnie dokłada do sceny odrobinę komizmu czy ironii, nawiązuje kontakt z czytelnikiem.

W „Opactwie…” skupiła się na satyrze względem powieści gotyckich, w których zaczytuje się Katarzyna i jej nowa przyjaciółka, a właściwie jest to pstryczek w nos przeznaczony dla osób, które uważały je za gorsze i małowartościowe (trochę jak jeszcze do niedawna traktowano young adult, taka tam moja dygresja :). Ukazuje zderzenie się świata niezwykłego i pełnego grozy znanego z książek tak namiętnie pochłanianych przez Katarzynę z prozaiczną rzeczywistością, w której próbuje się odnaleźć. Sama Katarzyna została napisana tak, by być przeciwwagą dla wszystkich tajemniczych, pięknych i niezwykłych heroin. Jest córką pastora, zwykłą dziewczyną, szczerą i dobrą, choć momentami zabawnie naiwną.

Podsumowując – chociaż lepiej nie zaczynaj swojej przygody z prozą Jane Austen od tej książki, bo mało oryginalna fabuła może zniechęcić, bardzo polecam tą książkę dla wszystkich, którzy chcą dowiedzieć się jak wyglądał sarkazm w XVIII wieku :)



Ocena – 8/10

12 komentarzy:

  1. O Jane Austen bardzo wiele słyszałam,ale nie miałam jeszcze okazji nic czytać. :)
    Pozdrawiam!
    https://olalive-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo znana i zasłużona autorka, warto przeczytać chociaż jej "Dumę i uprzedzenie" :)

      Usuń
  2. W sumie bardzo słabo znam twórczość Austen, ale może kiedyś to zmienię ;)

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam się dzisiaj na nią skusić, ale nie wiem czemu, nie zrobiłam tego. Przy następnej wizycie w bibliotece naprawię swój błąd ;)

    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie ;)
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że kogoś namówiłam. :)

      Usuń
  4. Uwielbiam powieści Jane Austen więc i tę z pewnością przeczytam :)
    Pozdrawiam,
    SzumiąBooki

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam tą książkę na swojej półce i planuje za niedługo przeczytać ;) Sarkazm w książce to zdecydowanie coś dla mnie!
    Buziaki ;*
    bookowe-love.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo podoba mi się ta ironia Austen :)

      Usuń
  6. Ja akurat zaczęłam moja przygodę z Jane Austen od tej ksiazki, ale bardzo mi sie spodobała i mam zamiar siegnąć po jej inne ksiazki :)
    Pozdrawiam serdecznie, isareadsbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wcześniej przeczytałam "Dumę i uprzedzenie" i byłam zachwycona :)

      Usuń
  7. Z serii Angielskiego Ogrodu czytałam jak na razie jedynie "Wichrowe Wzgórza", ale moje wrażenia po nich były tak pozytywne, że postanowiłam również kupić "Dumę i uprzedzenie" oraz "Rozważną i romantyczną", które mam zamiar niedługo przeczytać. Fabuła w klasykach rzeczywiście nie jest nigdy jakoś szczególnie oryginalna, ale ja również zwracam wtedy uwagę na pióro autora. Mam nadzieję, że styl pisania Jane Austen, będzie podobny do tego Emily Brontë, a zapewne sięgnę w następnej kolejności po "Opactwo Northanger" :)

    OdpowiedzUsuń