sobota, 4 czerwca 2016

#44. "Szklany tron" - Sarah J. Maas lub 5 powodów, by wreszcie przeczytać tą serię


Znacie te książki od których nie możecie się oderwać, bo wciągają was od pierwszej strony? Ja tak miałam ostatnio z „Ogniem i wodą” (klik) czy dawno dawno temu z „Igrzyskami śmierci”, które czytałam na ławce w parku w samym środku stycznia.  Kocham to uczucie i książki, które sprawiają mi niemal namacalną przyjemność czytania.

Dlatego dzisiaj chciałabym przedstawić – choć wątpię, że wiele osób nigdy nie słyszało o tej książce – „Szklany tron” pani Sary J. Maas!

źródło


Jak rzecze opis wydawnictwa:   
Celaena Sardothien odbywała ciężką karę za swoje przewinienia wystarczająco długo, by przyjąć propozycję, z której nie skorzystałby nawet szaleniec: jej dożywotnia niewolnicza praca w kopalni soli nie musi kończyć się dopiero z dniem jej śmierci, jeśli tylko dziewczyna zdecyduje się wziąć udział w turnieju o miano królewskiego zabójcy. To będzie walka na śmierć i życie, ale Celaenie nieobce są tajniki fachu zawodowego mordercy. Jeśli się jej powiedzie, po kilkuletniej służbie na królewskim dworze odzyska wolność. Jeśli nie – zginie z rąk któregoś z przeciwników: złodziei, zabójców i wojowników, najlepszych w całym królestwie. Szanse na pomyślne przejście wszystkich etapów turnieju są niewielkie, ale Celaena nie ma nic do stracenia.

Pod okiem wymagającego dowódcy straży rozpoczyna przygotowania do starcia z najgroźniejszymi osobnikami królestwa. Wkrótce jednak pojawiają się komplikacje: ginie jeden z uczestników turnieju, a niedługo potem podobny los spotyka innego rywala młodej zabójczyni.

Czy Celaena zdoła dowiedzieć się, kto stoi za tajemniczymi zabójstwami? Czasu jest coraz mniej, a dziewczyna musi mieć się na baczności – zabójca może obrać za kolejny cel właśnie ją. Śledztwo doprowadzi do odkryć, których nigdy by się niespodziewała.


To nie będzie zwyczajna recenzja, bo moim zadaniem jest tylko jedno: zachęcić was do zapoznania się z serią o Celaenie, która jednym słowem jest genialna.

Po pierwsze: cała akcja dzieje się w czymś w rodzaju naszego średniowiecza.
Kamienny zamek z zaułkami, tajemnymi korytarzami, kotarami, salą tronową i balową. Strojne suknie z gorsetami. Drewniane tawerny, w których piwo leje się strumieniami. Walki na miecze, sztylety noszone pod sukniami.

Po drugie – fantastyczna główna bohaterka
Celaena to wytrenowana zabójczyni. Ma zaledwie siedemnaście lat, a jest znana w całym swoim królestwie. Jest piękna, sarkastyczna, kocha ciasto i ładne sukienki, a do tego trzeźwo myśli, jest ambitna i zdeterminowana. Mimo tylu zalet nie jest wyidealizowana i nie da się jej nie lubić.
No i z jej ust padł taki cytat:

Mam mózg po to,aby osądzać i budować opinie.

To postać, która pokazuje, że można być ambitną i inteligentną, a jednocześnie lubić malować paznokcie i czasami poleżeć na kanapie oglądając ckliwy romans.

Po trzecie – trójkąt miłosny
Ale jak to do zalet, pewnie ktoś z was powie. Tak, ja także nie przepadam za trójkątami miłosnymi. Przecież od razu wiadomo, kogo wybierze główna bohaterka i te jej wzdychanie i wewnętrzne gadki nawet najwytrwalszych przyprawią o mdłości. Zwykle, gdy tylko orientuję się, że będzie trójkąt miłosny, książka spada w moich oczach o kilka gwiazdek w dół.
Ale tutaj? Nic  nie jest oczywiste, nic nie jest pewne, bo to jedna z tych książek, gdzie zakochałam się po równo w każdym kandydacie.  Z jednej strony mamy oczytanego i rozrywkowego księcia Doriana, z drugiej walecznego Chaola kapitana Gwardii. Do tego obydwaj są swoimi przyjaciółmi i wspierają się nawzajem.

Po czwarte – młodzieżowa gra o tron
Mamy królestwo i jego króla, na który kopniakiem z wysokiego obcasa wdziera się zabójczyni, aby wziąć udział w konkursie na królewskiego zabójcę. Jest sporo intryg na dworze, tajemnic do odkrycia przez Celaenę i spisków do rozwiązania.

Po piąte – styl pisania
Uwielbiam lekkość pióra pani Maas i łatwość z jaką przychodzi jej formułowanie tak dobrych metafor i porównań. Jestem pełna podziwu dla sposobu wykreowania bohaterów, zrobienia z Celaeny - której opis wskazuje na to, że będzie wkurzającą niunią – sympatycznej dziewczyny oraz odpowiedniego dawkowania napięcia. Przeczytam wszystko, co tylko napisze ta kobieta, a jeśli będzie spotkanie z nią w Polsce, na pewno się tam zjawię.

Czy czujecie się przekonani? Czytaliście już „Szklany tron”? A może uważacie, że to zupełny gniot i chcecie przedstawić mi swoje argumenty? :)


15 komentarzy:

  1. Przeczytałam trzy tomy i teraz czekam aż dotrze do mnie czwarty <3 Uwielbiam tę serię, już dawno nie czytałam tak dobrych książek :)
    Buziaki ;*
    bookowe-love.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bardzo lubię Szklany tron i już nie mogę się doczekać gdy będę miała czas na zapoznanie się z najnowszą częścią. :)
    Pozdrawiam,
    Geek of books&tvseries&films

    OdpowiedzUsuń
  3. No proszę, kolejna osoba, która jest zachwycona "Szklanym tronem". Robiłam kiedyś podejście, ale czuję, że nie czuję... Nie zainteresowało mnie i sobie odpuściłam...
    Pozdrawiam, Katia (zaczytana-i.piszecomysle.pl)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam, kocham i w całości zgadzam się z twoim zdaniem. Już po pierwszym tomie autorka wbiła się na podium moich ulubionych a teraz znajduje się na pierwszym miejscu. No bo jak tu jej nie kochać? Przeczytałam 3 tomy + dodatek, teraz tylko czekać aż wpadnie w moje ręce "Królowa cieni" oj będzie się działo. Mam wrażenie, że nawet wybuch nie odwróci mojej uwagi od tej książki :P

    Pozdrawiam serdecznie ^^
    ksiazki-bez-tatjemnic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ochotę na tą serię już jakiś czas i chyba najwyższy czas się na nią zabrac

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam tę serię!! Jest genialna i z tomu na tomu coraz lepsza. Również nie bardzo przepadam za trójkątami, ale jeżeli są poprowadzone dobrze, tak ja w Szklanym tronie, to nie mam nic przeciwko :>
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiele osób uwwielbia tę serię, ale jeszcze jest ona przede mną. Ja ostatnio tak wciągnęłam się w "Rywalki" :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dużo osób poleca mnie tę serię, ale jakoś nie potrafię się za nią zabrać. Pewnie trochę obawiam się zawodu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam i już poluję na niedawno wydany u nas 4 tom- Królowa cieni! Jeśli chodzi o sam Szklany Tron, to pokochałam tę książkę od pierwszych stron. Coraz częściej spotykam się ze zdaniami, że książka jest przewidywalna, nielogiczna, a główna bohaterka nie nadaje się na zabójczynię, ale ja obstawiam przy swoim i nikt nie wpłynie na moją opinię, a przekonałam się, że niektórzy naprawdę nie mogą uszanować, że ta seria jednak może się komuś podobać...
    Pozdrawiam ciepło! :)
    Natalia z http://natalie-and-books.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie do końca zgadzam się z tym trójkątem, ponieważ tak na prawdę Celaena nie kręci z dwoma facetami na raz. Nie kręci praktycznie z żadnym z nich. Są to niewinne scenki, przerywniki akcji. Jednak zgodzić się muszę, ze jest to fenomenalna książka, jedna z moich ukochanych serii. Nie mogę się doczekać aż 4 tom wpadnie w moje ręce.
    Buziaki!
    www.filigranoowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Oczywiście, że czytałam - poluję teraz na czwarty tom. Jestem całkowicie oczarowana tą serią!

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam drugi tom na półce już od dwóch miesięcy i wciąż brakuje mi motywacji aby kupić sobie pierwszy i zacząć czytać. Tym bardziej że wszędzie widzę pozytywne opinie o tej książce.
    Muszę jak najszybciej nadrobić zaległości i wreszcie ją przeczytać.
    Pozdrawiam! :)
    http://recenzjeklaudii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Z początku nie byłam do niej przekonana, ale teraz coraz bardziej czuję,że muszę po nią sięgnąć :D
    pozdrawiam, Julka z bloga http://karmeloweczytadla.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń